Ostatni cios #4

Walka wyczerpała biednego Espeona, który niewątpliwie dał z siebie wszystko. Bohaterowie postanowili zrobić sobie krótki odpoczynek.

No dobra, co teraz robimy? – zapytała Nina

Nie mam zielonego pojęcia – odpowiedział chłopak

Sytuacja nie była zbytnio ciekawa. Gaho miał dwa Pokemony, wykończone po walce. W dodatku Mankey, którego dopiero co złapał prawdopodobnie nie będzie chciał się go słuchać. Phantump Niny był w pełni sił, jednak nie przedstawiał takiej wartości bojowej jak Espeon chłopaka. Mieli dwie możliwości: kontynuować marsz w głąb wyspy lub powrót. Gaho może i był zdeterminowany i chciał osiągnąć swój cel, jednak nie należał do głupców. Wyspa naprawdę sprawiała wrażenie niebezpiecznej, a dalsza podróż mogłaby przynieść szkody, nie tylko dla niego, ale i jego towarzyszki. W końcu po chwili namysłu zdecydował.

Nina, wracamy – rzucił, po czym wstał i ruszył w drogę powrotną

Okej, ale powiedz mi tylko jedno – Nina natychmiast wstała i dogoniła chłopaka – czemu teraz się wycofujesz?

Cóż, z dwóch powodów. Po pierwsze moje Pokemony są w opłakanym stanie. Wątpię by twój Phantump był w stanie pokonać tutejszych mieszkańców. Po drugie wiemy już, że mieszka tu mój przyszły champion, dlatego myślę, że zdążę go złapać przed mistrzostwami. Poza tym martwię się o nasze bezpieczeństwo, nie wyobrażam sobie sytuacji gdy nie jestem w stanie nas obronić.

Nas powiadasz? Oj Gaho głuptasie, myślisz, że jak jestem dziewczyną to nie umiem o siebie zadbać?

Emm, tego nie powiedziałem. Jednak czuje się odpowiedzialny również za ciebie.

Szybko dotarli do zatoczki, gdzie czekała ich łódź. Wsiedli i ruszyli z powrotem do wioski dziadka Niny. Przez całą podróż młodzi nie rozmawiali ze sobą, pochłonięci byli własnymi myślami.

Zaczyna się martwić o mnie. Czyżbym zaczęła mu się podobać? Niee, niemożliwe. Zna mnie raptem parę godzin. W dodatku nie okazywał tego od początku, więc może nie jest mną zainteresowany? – rozmyślała przez cały czas dziewczyna.

Nina miała długie do ramion kasztanowe włosy, które były jej chlubą. Wszystkie kobiety w rodzinie ze strony matki miały ten odcień. Delikatna, jasna cera i oczy w kolorze hebanu hipnotyzowały męską część jej klasy. Wiedziała, że jest jedną z ładniejszych dziewczyn w szkole i cieszyła się powodzeniem i chłopców, jednak Gaho był trochę inny. Nie okazywał zainteresowania jej wyglądem albo to bardzo dobrze ukrywał. Pomógł jej w dżungli, gdy tego potrzebowała. Nie podrywał jej, a to już było dla niej dziwne. O jego wyjątkowości przesądzał fakt, że odseparowany od swych rówieśników pomagał ojcu w jego szkole. Praca pochłaniała cały jego czas, życie w separacji od ludzi, innych niż rodzina i pani sklepikarka sprawiła, że jego obycie było inne. Kochał on ojca i chciał jak najlepiej dla niego. Pytanie jednak czy byłby w stanie obdarzyć uczuciem inną osobę?

Powrócili do wioski, gdzie czekał już prawowity właściciel łodzi, czyli dziadek Niny.

No i jak tam młodzi? Dość szybko wróciliście – zagadał dziadek

Wie pan, złapałem pierwszego Pokemona. Wróciliśmy jednak z powodu wykończenia obu moich podopiecznych. Poza tym nie chciałem narażać nas na niebezpieczeństwo – odpowiedział Gaho

Huhu, mądrze młody człowieku. Widzisz Nina, Gaho wie kiedy się wycofać – powiedział dziadek, po czym skierował oczko w jej stronę. Wiedział o przygodzie dziewczyny z Rattatami.

Oj tam czepiasz się dziadku. Jest babcia? – zapytała

A no jest, szykuje podwieczorek. Gaho zostaniesz?

– Przykro mi, chce zdążyć do centrum. Moje Pokemony nie są w najlepszym stanie. Mimo to dziękuje za propozycję – odpowiedział chłopak, po czym ruszył w stronę dżungli. Nina wraz z dziadkiem pożegnała Gaho i udała się do domu. Tymczasem Gaho zaczął biec co sił w nogach w stronę swojego miasteczka, by jak najszybciej wyleczyć ranne Pokemony i sprawdzić z jakim bokserem ma tak naprawdę do czynienia…

 

 

6 komentarzy do wpisu „Ostatni cios #4

  1. Nadal jedno mi przeszkadza: Części pojawiają się co aż 2 tygodnie, a są trochę krótkie. Tylko to moim zdaniem jest minusem w „Ostatnim ciosie”. Ale tak w ogóle, to super! Podoba mi się ta seria. Nie chce wytykać błędów 🙂

  2. Ciekawe chłopak postanowił się wycofać, trochę to smutne, ale widać było że chłopak wiedział kiedy się wycofać… Ale ta część opowiadania nawet była ciekawa… Hmm… ciekawe jak ta przygoda potoczy się dalej?

Dodaj komentarz

wp-puzzle.com logo