Zespół R na przestrzeni lat

Hejka, dziś chciałbym zająć się kwestią Zespołu R i jego ewolucji w serii.

Pokemony towarzyszą nam już od dwudziestu lat. Przez ten czas zdobyły one serca zarówno młodszych, jak i starszych widzów i graczy. Jeżeli chodzi o anime, to oprócz głównych bohaterów, czyli Asha i Pikachu, przez wszystkie serie przewija się Zespół R, czyli Jessie, James i Meowth. Cykl cały czas się rozwija, a wraz z nim postacie. Dotyczy to również wyżej wspomnianego trio. Gdy Zespół R po raz pierwszy pojawił się w anime, mogliśmy odnieść wrażenie, że główny bohater ma na swojej drodze groźnego przeciwnika. Poszukiwani listem gończym znani kryminaliści, którzy dążą do zdobycia rzadkich i silnych Pokemonów. Jednak, okazuje się, że pod przykrywką profesjonalizmu kryje się banda, która nie jest w stanie wykraść jednego, małego pokemona! Tak, bądźmy szczerzy, Zespół R nie radzi sobie z Ashem i jego paczką.

Zespół R w odcinku 2

 

Praktycznie do serii Black & White Zespół R to nic innego, jak trójka nieudaczników, próbująca wykraść Pokemony Asha, która notorycznie dostaje bęcki od dziesięciolatka. Później ich rola znacząco się zmienia, mają ważną misję do wykonania. Co ciekawe, do sprawy podchodzą jak profesjonaliści, zaskakując przy tym wszystkich (przykład metra w Nimbasie). Wraz z serią XY i XY & Z wraca stary, dobry Zespół R, który „znowu błysnął.” W moim odczuciu, sławne trio uzyskało świeżość w serii B & W, gdzie wreszcie działali, jak na złoczyńców przystało. Cóż, twórcy wrócili jednak do ich pierwotnej funkcji, niejako komediowej. W serii S & M Zespół R występuje, jednak pewne szczególiki rzucają nam się w oczy. Nie mówię tu o kresce, lecz o pewnych zachowaniach i zwyczajach, do których ta trójka nas przyzwyczaiła. Po pierwsze, nie pokazują się aż tak bardzo często, jak w innych seriach. Walki między nimi a Ashem nie są prowadzone co odcinek tak, jak do tego przywykliśmy. Przestali też być „chłopcami do bicia”, na których co epizod wyładowywał się Pikachu. Po drugie, Zespół R nie „błyska”, lecz jest ratowany przez Beweara, który z jakiegoś powodu darzy ich sympatią. W siedzibie tego Pokemona trio tworzy własną bazę, z której kontroluje sytuację na wyspach. Trzecią zmianą było zwycięstwo Zespołu R nad Ashem! Tak! Po tylu latach zaznali smaku wiktorii. Bez żadnych sztuczek położyli na łopatki dwa Pokemony Asha. Dalszemu rozwojowi wypadków przeszkodził Bewear, który pojawił się znikąd i „uratował” nasze trio. Ja, jako stary fan, bardzo ucieszyłem się, że wreszcie pokonali „głąba”, jak to niejednokrotnie Zespół R nazywał Asha.

Bewear ratuje Zespół R

Podsumowując, w Zespole R zachodziły pewne zmiany, mające na celu zmianę ich wizerunku. W serii Sun & Moon, oprócz oczywistej zmiany „kreski” postaci (oprócz Meowtha), mamy do czynienia ze swoistym przemieszaniem charakteru Zespołu. Z jednej strony pozostało stare, śmieszne trio, a z drugiej pewne elementy powagi i profesjonalizmu z serii B & W zostały wszczepione do nowego sezonu, dzięki czemu uzyskaliśmy dzisiejszy, barwny obraz Zespołu R, który nareszcie pokonał swojego głównego wroga, jakim jest Ash Ketchum. Czy uda im się to ponownie? A może położą swoje łapska na Z-Pierścieniu i zaczną używać Z-Ataków?

Pierwsza wygrana Zespołu R!

Ciekawostka:

Pierwsze Pokemony Jessie i Jamesa ewoluowały w dość nietypowy sposób. Mowa tu oczywiście o Ekansie i Koffingu. Sugerując się grą, ten pierwszy ewoluuje w Arboka na poziomie 22, a ten drugi w Weezinga na poziomie 35. Jako, że w pierwszej generacji Zespół R notorycznie przegrywał, ich Pokemony teoretycznie nie mogły zyskać wymaganego doświadczenia, by „wbić” odpowiedni level. Jak zatem ewoluowały? Ich przemiana zaszła z (nie)szczęścia! Jessie i James byli tak bardzo zdesperowani, by ich Pokemony ewoluuowały, że te zrobiły to pod wpływem… łez swoich Trenerów. Przyznacie, że to dość oryginalny sposób, prawda? 😛

13 komentarzy do wpisu „Zespół R na przestrzeni lat

  1. mam nadzieje że zespół R nie będzie używał Z-Ataków bo to zepsuje magie wiecznego obrywania od Asha jeżeli będą używać ataków Z przestane oglądać te serie nie nawidze Zesołu R błagam twórców o chociaż jeden sezon w którym ich nie będzie

    • Zespół R musi być. Świat zbyt bardzo ich kocha. Poza tym, gdyby nie używali Z-Ataków byłaby zbyt duża różnica sił.

    • A czy Z-Ataki Zespołu R nie byłyby fajną odskocznią od ich rutyny właśnie? Ja to bym im dał jakiś cel w tej Aloli, inny niż kradzież Pikachu i niech oni go sobie powoli realizują, przeplatając swoje ścieżki z Ashem i spółką ^^

      • Celem Zespołu R jest zdobycie władzy nad światem, jednak mogliby to zrealizować bez mieszania w to pokémonów Asha i jego przyjaciół. Jednak z drugiej strony kto miałby ich powstrzywać? Jako że ten sezon skierowany do dzieci nie może się skończyć wygraną sił zła.

        • Nie aż tak dalekosiężny cel miałem na myśli ^^ No i oczywiście pisałem o niesławnym Trio z Zespołu R. Chociażby mogli by mieć za zadanie rekrutowanie nowych członków czy nawet szpiegowanie Zespołu Czaszki 😛

    • Ta ,,Magia wiecznego Obrywania od Asha” jest, co prawda, dla mnie troszeńkę irytująca. Więc gdyby choć raz to ONI sprali Asha Z-Atakiem, byłoby o wiele fajniej, niż gdyby każde ich wystąpienie w odcinku kończyło ,,Pikachu, Thunderbolt!”.

  2. mam nadzieje że zespół R nie będzie używał Z-Ataków bo to zepsuje magie wiecznego obrywania od Asha jeżeli będą używać ataków Z przestane oglądać te serie

Dodaj komentarz

wp-puzzle.com logo