Pokémon Black and Blue – PokéKontrowersja #7

Piąta generacja Pokémonów rozpoczęła się we wrześniu 2010 roku. Wydarzeniem, które ją otworzyło, była japońska premiera pierwszych gier z tego okresu – Pokémon Black i White. Generacja ta okazała się odmienna od poprzednich na różne sposoby, budząc różnorodne reakcje. Kolejnym ważnym wydarzeniem w czasie jej trwania było wydanie kolejnej pary gier z głównej serii – Black 2 i White 2, co miało miejsce w roku 2012. Tak jak w poprzednim zestawie, wyraźny był w nich motyw przewodni generacji, czyli hipotetyczne wykorzystywanie Pokémonów przez ludzi. Być może to właśnie to przyciągnęło uwagę PETA – międzynarodowej organizacji z siedzibą w USA, która walczy o prawa zwierząt. Jej zdaniem, nie ma żadnych wątpliwości, że Pokémony są ofiarami swoich Trenerów.

Logo PETA, czyli People for the Ethical Treatment of Animals

Organizacja rozpoczęła krucjatę wymierzoną w słynną markę. Głównym celem ataku stały się gry Black 2 i White 2. Według PETA, promują one okrucieństwo wobec zwierząt, a same stworki są w nich krzywdzone przez właścicieli. Do tego, Pokémony „wepchnięte” do Poké Balli mają przywodzić na myśl słonie przykute w wagonach kolejowych. To jednak nie wszystko – możemy dowiedzieć się, że „różnicą pomiędzy rzeczywistością a tym fikcyjnym światem wypełnionym zorganizowanymi walkami zwierząt jest to, że gry Pokémon przedstawiają potworne rzeczy w różowych barwach.” Kontynuując, w ramach walki z okrucieństwem wobec fikcyjnych stworków, PETA postanowiła stworzyć i udostępnić parodię gier Pokémon. Jej tytuł to Pokémon Black and Blue: Gotta Free Em All. Nazwy kolorów nawiązują nie tylko do tytułów rzeczywistych gier osadzonych w świecie Kieszonkowych Stworków, ale też do angielskiego wyrażenia, w którym czarny (black) i niebieski (blue) obrazują siniaki. To z kolei ma sugerować, jak źle traktowane są Pokémony. Sama „produkcja” to gra flash, w której gracz kontroluje stworki w walkach przeciwko ludziom. Misję stanowi wyzwolenie Kieszonkowych Stworków spod jarzma Trenerów, którzy – według gry – stanowią zbieraninę głupców, okrutników i alkoholików. „Gdyby PETA miała swój oddział w Unovie, naszym mottem byłoby: Nie mamy prawa używać ani wykorzystywać Pokémonów”, przekonywała organizacja. Ciekawą kwestię stanowi napis na tabliczce trzymanej przez Pikachu. PETA zdaje się wyrażać w ten sposób swoje poparcie dla Zespołu Plasma, czyli grupy kłopotliwych hipokrytów, dla których wyzwolenie Pokémonów było jedynie przykrywką dla prawdziwych celów.

Pokémon Black and Blue w dalszym ciągu jest dostępna na stronie organizacji

Działania PETA okazały się nieskuteczne. Efekty były znikome, a Pokémony pozostały popularną i lubianą marką. Sprawy miały się więc tak samo, jak w przypadku innych ataków na Kieszonkowe Stworki, jakich dopuściły się podobne ugrupowania. Sami twórcy marki nie przejęli się szczególnie akcją PETA. Nintendo wydało oświadczenie, według którego „Nintendo i the Pokémon Company podchodzą poważnie do niewłaściwego użytkowania naszych produktów i własności intelektualnej.” Interesujące jest to, że międzynarodowa organizacja wcale nie zrozumiała japońskiej marki. Pokémony i ludzie współżyją w pokoju i pomagają sobie nawzajem, co jest często akcentowane w jej przeróżnych produktach. Ludzie, którzy wykorzystują stworki, są z kolei jej czarnymi charakterami.

Ludzie i Pokémony darzą się miłością i uzupełniają się nawzajem

Źródła tekstu:

CNET: https://www.cnet.com/news/peta-wages-war-on-pokemon-for-virtual-animal-cruelty/

Bulbapedia: http://bulbapedia.bulbagarden.net/wiki/Pok%C3%A9mon_controversy#Animal_cruelty

Canada.com: http://o.canada.com/technology/gaming/nintendo-responds-to-petas-pokemon-attack


Źródła grafik:

PETA: http://www.peta.org/

Pokémon Black and Blue: https://www.slashgear.com/peta-releases-pokemon-black-and-blue-to-raise-awareness-of-virtual-monster-abuse-08250952/

Ludzie i Pokémony: https://pokemonblog.com/2016/08/09/pokemon-sun-and-moons-new-alola-artwork-is-wallpaper-worthy/

16 komentarzy do wpisu „Pokémon Black and Blue – PokéKontrowersja #7

  1. Ta gra jest nawet spoko, polecam zagrać.
    Osobiście uważam, że pobicie, uwięzienie i zmuszanie Pokemona do walki to jest jednak zła rzecz. Ale czy przypadkiem, wszystkie gry takie nie są? Są jak okazja do zrobienia czegoś złego i nie ponoszenia tego konsekwencji. Ale niektórym ludziom to zastępuje popełnianie przestępstw w prawdziwym życiu, więc nie będę się czepiać. (jednak gry są przydatne)

    • Pobicie, uwięzienie i zmuszanie Pokémona do walki to niewątpliwie złe rzeczy, ale w ich świecie niemal nikt nie robi czegoś takiego. Stosunki ludzi i Kieszonkowych Stworków są oparte na przyjaźni i wzajemnej pomocy. Warto też zauważyć, że zdecydowana większość Pokémonów zdaje się lubić przebywanie ze swoimi Trenerami i walczenie u ich boku 🙂

      • lecz niektórzy treneży zostawiają swoje pokemony tak jak było to w przypadku charmandera i Chimchar ( i może ktoś jeszcze zrobił coś podobnego ale jestem na początku przygody asha w sinnoh w anime )

  2. Od zawsze jest tak, że jak się komuś powodzi to trzeba utrudnić żeby za dobrze mu nie szło. Raczej wątpię że ta śmieszna organizacja cokolwiek zdziałała.

    Serię poke kontrowersje dobrze się czyta. Pozdrowienia dla autora 🙂

  3. Nie uważam żeby Pokemony były czymś złym. Jak ja lubię czytać Pokekontrowersje. Z każdym wpisem dowiaduję się czegoś nowego ^^

  4. Rozumiem tych ludzi, bo w dzisiejszych czasach dzieje się wiele złych rzeczy związanych ze zwierzętami. No ale bez przesady, żeby porównywać pokemony w pokeballach do słoni zakutych w kajdany. I ta parodia ,,Gotta free them all”. Ehhh

    • Niestety, ta organizacja często przeprowadza podobnie niedorzeczne akcje, a – jak już zauważyłeś – ma się czym zajmować 🙂

      • Ta organizacja mogłaby się zająć czymś poważniejszym: złym traktowaniem zwierząt hodowanych dla nas na ubój. To temat rzeka tyle że żeby to badać trzeba kasy. Żeby wyciągać konsekwencje wobec ludzi źle traktujących zwierzęta też trzeba kasy. A takie plucie na znaną markę kosztuje niewiele a znane marki zazwyczaj to olewają żeby oliwy do ognia nie dolewać.

        • Rzeczywiście, zajmowanie się fikcyjnymi problemami wcale nie poprawia sytuacji zwierząt. Takie działania raczej ośmieszają ich obrońców i odrzucają od ich idei 😛

Dodaj komentarz

wp-puzzle.com logo