Przed częścią drugą

Alola!

Dwa tygodnie temu światło dzienne ujrzała pierwsza część drugiego tomu Na Skrzydłach Marzeń. Przyszła pora, aby zacząć myśleć o następnej odsłonie. Zanim jednak to zrobię, chciałbym omówić z Wami wydarzenia, które miały miejsce w tej części.

Tym razem jednak nie pokażę Wam zdjęcia z programu Twine, gdyż większą połowę scen (głównie te dotyczące „ścieżki Brendana”) po prostu improwizowałem. W tej części istniało aż osiem różnych zakończeń. Fabuła została podzielona na dwie części i moim pierwszym założeniem było to, by zrobić z tego crime-story, albo przynajmniej coś w stylu starej bajki Scooby-Doo. Dlatego głównym zadaniem Sereny i May było rozwiązanie pewnej zagadki. Jak się niestety okazało, zdecydowanej większości z Was nie udało się rozwikłać jej w pełni. Być może wina leżała po mojej stronie i nie dałem Wam wystarczająco dużo wskazówek, abyście mogli dojść do prawidłowych wniosków. Dlatego teraz spróbuję Wam wszystko wyjaśnić.

W opowiadaniu istniały dwie możliwe ścieżki.

Ścieżka Asahiny

Wybrało ją: 24,0% czytelników.

Trochę szkoda, że tak mało osób zdecydowało się na wybór tej strony, gdyż wydaje mi się, że była troszkę lepsza od konkurencyjnej ścieżki Brendana. Przynajmniej łatwiej mi się ją pisało. Ta strona wymagała milczenia, podczas gdy May zaczynała wygłaszać swoje niedopracowane motto. Prawdopodobnie możliwość wypowiedzenia drugiej kwestii tej formułki okazała się być zbyt dużą pokusą. Ścieżka ta skupiała się na postaci, wzorowanej na nowej Moon z Ultra Sun & Ultra Moon, którą pieszczotliwie nazwałem Asahina. Była ona całkowicie zmyślona i nie znajdowała odzwierciedlenia w żadnej znanej z anime postaci.

Problemem z którym miały zmierzyć się Serena i May były ustawiane Pokazy, na których dziewczyny miały nadzieję znaleźć nowych członków do swojego Zespołu SM. W pierwszej kolejności Serena próbowała inwigilować Asahinę, która według niej nie powinna wygrać. Udzielając jej lekcji przy pomocy Pokemona wyklutego z Jajka – Swablu, udało się zjednać sobie jej przychylność. Asahina wprowadziła Sereną i May w problem i kilka dni później wszystkie trzy dziewczyny przeniknęły do bazy Zespołu R.

Przez kolejne dwie sceny należało znaleźć tropy, które pomogły by rozwikłać zagadkę, dlatego należało czytać ze zrozumieniem. Przeszukując biurko można było natknąć się na list mówiący o zbudowaniu „prawdziwego” Zespołu R, niezależnego od Giovanniego. Natomiast przyglądając się obrazowi, podziurawionemu przez rzutki, można było wywnioskować nienawiść podejrzanych do Giovanniego. Drugi dowód zdobywało się poprzez wejście do któregoś z pomieszczeń. W kuchni dziewczyny musiały zmierzyć się z problemem powyginanych łyżek. Znalazły tam też krążek na sznurku, który oczywiście należeć mógł tylko i wyłącznie do Hypno i jego hipnozy, będącej środkiem w jaki Zespół R manipulował Pokazami. Kierując się do jadalni natomiast, Serena, May i Asahina spotkały smutnego i głodnego Alakazama. Był on samotny i sprawiał wrażenie porzuconego. Nie panując nad swoimi psychicznymi mocami, wyginał wszystkie sztućce, toteż nie mógł skonsumować posiłku. Nakarmiony przez Serenę, wręczył każdej z dziewczyn naszyjnik z metalowym krążkiem. Oczywiście były to pozostałości po Hypno.

Końcowe sceny to konfrontacja dziewczyn z Butchem i Cassidy. Na tym etapie May i Serena zeszły niejako na bok, a następował tu rozwój Asahiny. Dając jej zawalczyć samodzielnie w walce 1 vs 3, dochodziło do ewolucji jej Popplio w Brionne. W końcu pojawiała się Sierżant Jenny, której Serena zdawała raport. Do wyboru było aż sześć odpowiedzi i tu właśnie sprawdzana była Wasza przenikliwość, gdyż tylko jedna z nich prowadziła do prawdziwego zakończenia. Należało odpowiedzieć, że Butch i Cassidy działali niezależnie od Giovanniego, a Pokazy były ustawiane przy pomocy Hypno. Taka odpowiedź miała gwarantować przyłączenie się Asahiny do May i Sereny na stałe, jako postaci drugoplanowej. Do prawidłowego wniosku doszło zaledwie 23,2% czytających.

Ścieżka Brendana

Znalezione obrazy dla zapytania oras protagonists

Wybrało ją: 76,0% czytelników.

Na tej ścieżce dziewczyny mierzyły się z tym samym problemem. Wykorzystały jednak inną metodę postępowania. Z pomocą Brendana postanowiły użyć podstępu. Dzięki May i jej tacie udało się zrobić z Sereny prezenterkę, która miała poprowadzić kolejny Pokaz. Mimo, że w tej ścieżce pojawiał się Brendan, tak naprawdę nie odgrywał on tak dużej roli jak Asahina na konkurencyjnej ścieżce. Tutaj świecić miała Serena.

Problemy dziewczyny zaczęły się jeszcze przed rozpoczęciem występów. Kosmetyczka, która miała zadbać o jej wizerunek, próbowała uśpić ją za pomoca Jigglypuffa. Bardzo szybka i przytomna reakcja Sereny oraz jej Sylveon pozwoliła odwrócić losy tego spotkania. Dziewczyna zaczęła już wtedy podejrzewać, że coś jest nie tak.

Po wizycie u zbuntowanej kosmetyczki, Serena miała dwie opcje do wyboru. Mogła zajrzeć do tajemniczego pokoju, który wcześniej ją zaintrygował, albo zdać relację Brendanowi i May. Decydując się na pokój, dziewczyna zmuszona była do odbycia przedziwnej rozmowy z nieznajomymi. Oczywiście w moim zamyśleniu byli to Butch i Cassidy, ale nie zostało to do końca zdradzone czytelnikowi. Przestępcy traktowali Serenę jakby bardzo dobrze ją znali, co wzbudziło w dziewczynie niepokój, gdyż widziała ich pierwszy raz na oczy. Ci jednak rozmawiali z nią jak gdyby nigdy nic, chwalili ją i udzielali porad. Waszym zadaniem tutaj było zauważenie właśnie tego. Trzeba było się zorientować, że Butch i Cassidy uważają Serenę za kogoś zupełnie innego. Wracając z relacją do May ta z kolei zaczęła się na nią dąsać i coś jej wypominać. Serena oczywiście nie miała pojęcia o co chodzi, gdy May wspominała o kłótni sprzed chwili. Tutaj z kolej zauważyć trzeba było, że być może istnieje inna Serena, jakiś jej inny sobowtór.

Kolejny trop do zgarnięcia był już po Pokazie, a przed ogłoszeniem wyników. Serena mogła wtedy iść poszperać na zapleczu bądź przesłuchać Trenera podejrzanego Eevee. Wybierając opcję pierwszą, dziewczyna została napadnięta przez Charizarda, Gengara i Fearowa. Waszą uwagę powinien zwrócić fakt, że Pokemony pojawiały się nagle i znikąd. Poza tym Arm Thrust Panchama zadziałał na Gengara, a przecież nie powinien. Rozmawiając z podejrzanym chłopakiem, Serena zorientowała się, że on sam tak naprawdę nie ma pojęcia dlaczego jego Eevee zna ataki, których znać nie powinien. Tutaj z kolei należało stwierdzić, że Eevee tak naprawdę nie był Eevee’m.

Kulminacyjny moment nadszedł, gdy Serena miała przeczytać wyniki. Kobieta, która przyniosła kopertę z wynikami, wyszeptała jej do ucha imię zwycięzcy, które było zupełnie inne niż to z koperty. Dziewczyna musiała postanowić czy przeczytać imię z kartki, powtórzyć to, które zostało jej wyszeptane czy wybrać jeszcze kogoś innego. Decydując się na pierwszą opcję na scenie pojawili się Butch i Cassidy, a Serenie z odsieczą ruszyła Lisia. Koniec końców złoczyńcy zostali pojmani przez „Wattsona”, a właściwie przez kogoś kto go imitował. Mimo iż wydało się, że wszystko skończyło się dobrze – wcale tak nie było. Powtarzając imię, które usłyszała na ucho, na scenie nagle pojawiła się Lisia, która również prowadziła swoje indywidualne śledztwo. Demaskując Serenę i May przed całą publicznością, doprowadziła do ich zniesławienia.

Wybór jeszcze innego, trzeciego zwycięzcy, skutkował walką z samą May, która fanatycznie twierdziła, że Serena nie jest prawdziwą Sereną i zamierzała ją pokonać by to udowodnić. Dzięki uczuciu, które zaczynało kiełkować między Sylveon Sereny, a Glaceonem May, dziewczyna w końcu się opamiętała. Na scenie pojawili się też Butch, Cassidy i Brendan. Ten ostatni odmówił walki z Sereną, twierdząc, że jego Pokemony są ranne. Do całego zamieszania dołączyła jeszcze Sierżant Jenny, która spytała się Sereny o to, kto jest winny. Problemem tutaj było wskazanie na Brendana.  Uznanie go niewinnym prowadziło do dobrego zakończenia, w którym „Brendan” nagle zniknął i zerwał znajomość z dziewczynami. Do prawdziwego zakończenia można było dojść uznając chłopaka winnym. Wtedy pojawiał się prawdziwy Brendan, który złapał pierwszego „Brendana” do PokeBalla. Okazało się, że był nim Zoroark – Pokemon, który mistrzowsko władał iluzjami. To on miał przemienić się w Serenę, gdy ta miała zostać uśpiona. To za niego wzięli dziewczynę Butch i Cassidy w tajemniczym pokoju. To on pokłócił się z May w imieniu Sereny. To on mógł w końcu tym tajemniczym Eevee i Pokemonami, które chciały napaść na Serenę.

Wybór prawdziwego zakończenia skutkował przyłączeniem się Brendana na stałe do May i Sereny. Do tego zakończenia dotarło 21,2% czytelników wybierających tą ścieżkę.

Statystyki:

Przez dwa tygodnie od momentu publikacji:

  • 984 indywidualnych IP – wzięło udział w opowieści;
  • 837 indywidualnych IP – dotarło do jednego z zakończeń;
  • 147 indywidualnych IP – zrezygnowało w połowie drogi.

Zakończenia:

Tak jak wspomniałem wyżej, w tej części istniało aż osiem zakończeń:

I: Serena i May, poprzez złożenie zupełnie nieprawidłowych zeznań, doprowadziły do ośmieszenia Sierżantów Jenny i w Hoenn i w Kanto. Podejrzenia oficerek padły na dziewczyny i w celu dalszego ich wyjaśnienia, na May nałożono areszt domowy. Złe zakończenie.

II: Tylko cześć ze złożonych wyjaśnień okazała się prawdziwa, dlatego Sierżant Jenny musiały podjąć jeszcze samodzielny wysiłek. Sprawa ostatecznie zakończyła się sukcesem, ale udział i pomoc Sereny i May została całkowicie pominięta. Dobre zakończenie.

III: Zeznania Sereny były szczegółowe i precyzyjne, przez co cała akcja okazała się być olbrzymim sukcesem. Dziewczyny w podziękowaniu otrzymały Klucze do Miasta od Wattsona oraz zdobyły upragnioną popularność. Do Zespołu SM postanowiła dołączyć Asahina. Prawdziwe zakończenie.

IV: May i Serena wzięły sprawy w swoje ręce i postanowiły śledzić podejrzane osoby, w końcu znajdując się na barce. Zanim zdążyły cokolwiek wywnioskować, zostały uśpione przez Vileplume’a i obudziły się dopiero w Kanto. Złe zakończenie.

V: Serena ogłosiła zwycięzce sugerując się podszeptem. Okazało się, że Lisia również prowadzi indywidualne śledztwo w tej sprawie. Wkraczając na scenę zdemaskowała Serenę i May. Wyglądało to tak jakby to one były winne ustawianiu Pokazów. Ich popularność spadła na dno. Złe zakończenie.

VI: Serena przeczytała zwycięzcę z kartki, powodując tym pojawienie się Butcha i Cassidy na scenie. Nieoczekiwanie na pomoc rzuciła jej się Lisia i razem stanęły do walki przeciwko złoczyńcom. Całe zamieszanie rozwiał „Wattson”, który tak naprawdę nim nie był. Dobre zakończenie.

VII: Serena wybrała jeszcze jedną opcję stawiając na trzeciego zwycięzcę. Na scenie wtedy pojawił się „Brendan” w towarzystwie Butcha i Cassidy. Znalazła się tam również May, z którą Serena musiała stoczyć walkę. Gdy do akcji przystąpiła Sierżant Jenny, Serena wskazała na niewinność „Brendana”, który tak naprawdę nim nie był. Sprawa niby dobrze się zakończyła, lecz „Brendan” zerwał z dziewczynami kontakt. Dobre zakończenie.

VIII: Serena wybrała jeszcze jedną opcję stawiając na trzeciego zwycięzcę. Na scenie wtedy pojawił się „Brendan” w towarzystwie Butcha i Cassidy. Znalazła się tam również May, z którą Serena musiała stoczyć walkę. Gdy do akcji przystąpiła Sierżant Jenny, Serena stwierdziła, że „Brendan” jest winny. Wtem pojawił się prawdziwy Brendan, który zdemaskował swojego sobowtóra. Okazało się, że był nim Zoroark. Po całym indycencie Brendan postanowił dołączyć do Zespołu SM. Prawdziwe zakończenie.

 

Jak widzicie najwięcej osób dotarło do zakończenia VI, czyli tego z fałszywym Wattsonem. Oto co ono wnosi do dalszej opowieści:

  • May po dłuższej przerwie spotkała się z Brendanem;
  • Serena poznała Brendana;
  • Serena zdobyła doświadczenie w byciu prezenterką;
  • Okazało się, że Pokemonem, który wykluł się z Jajka jest Shiny Swablu;
  • Ustawianie Pokazów ustało;
  • Sprawcy zostali „zatrzymani” przez „Wattsona”;
  • W Zespole SM w dalszym ciągu nie ma nowych członków.

Podsumowanie:

Ta część miała chyba najwięcej zakończeń ze wszystkich do tej pory. Następna pojawi się za… A, właśnie! Ogólnie tak sobie ostatnio myślałem, że może wolelibyście aby ta opowiastka była publikowana scena po scenie, a nie od razu wszystko na raz? Wtedy w tygodniu ukazywałoby się 1 – 3 sceny, a na końcu każdej z nich byłaby dwudniowa ankieta, gdzie wybieralibyście co powinna zrobić teraz Serena. Następnie opisywana byłaby wyłącznie opcja, która otrzymała najwięcej głosów. Oczywiście zabiłoby to całkowicie możliwość „przejścia” opowiadania na różne sposoby, no ale sceny pojawiałyby się wtedy na bieżąco. Dajcie znać w komentarzach co o tym sądzicie!

 

13 komentarzy do wpisu „Przed częścią drugą

  1. Moim zdaniem lepiej robić tak jak to było robione teraz. Było kilka pomysłów na innych stronach tak jak ty proponujesz ale wtedy ludzie przestawali się tym interesować i cała seria była zapominana oraz zawieszana. I znowu gratuluję, odwaliles kawał dobrej roboty adminie (o ile to tylko ty pisałeś) 🙂

Dodaj komentarz

wp-puzzle.com logo