Randka w ciemno #4: Te dwie niecnoty!

(W poprzednim odcinku: Ash, mający problemy z randkowaniem, został zmuszony do skorzystania z pomocy ekspertów podrywu, którymi okazali się Brock i Cilan. Mimo szczegółowych wyjaśnień z ich strony, a nawet zaprezentowania techniki łapania dziewczęcych serc, chłopak nie był szczególnie przekonany. Zasugerowano mu złapanie May bądź Dawn, ten jednak cisnął PokeBallem w zupełnie innym kierunku.)

Dziwnie znajomy głos: Ała! Durny smarkaczu! Uważaj, gdzie rzucasz!

Meowth nie da się tak łatwo złapać!

Ash Ketchum: Meowth? Skąd się tu wziąłeś?

Twice Nightly: On… on gada!

Publiczność: (chórem) On gada!

Meowth: Pewnie, że gadam! Mam też wiele innych zalet! Wkrótce zostanę faworytem Pana Giova…

AK: Chwila! Skoro ty tu jesteś, to znaczy…

Kobiecy głos: Te dwie niecnoty…

Męski głos: To kłopoty!

To się nazywa wejście!

Kobiecy głos: By uchronić panów od desperacji…

Męski głos: By dać paniom coś do adoracji.

Kobiecy głos: Kłamstwu i zdradzie nie przyznać racji…

Męski głos: By szczęście zdobyć – będziemy walczyć!

Kobiecy głos: Jessie!

Męski głos: James!

Jessie: Zespół R walczy w imię miłości!

James: Więc oddaj nam te dwie piękności!

Meowth: Meow! To fa… Że co?!

Publiczność: Wooooooooow!

James: Kochają nas! To było świetnie, Jess!

Jessie: Nie gadaj tyle! Bierz się do roboty!

AK: Zespół R! Co tym razem knujecie?!

TN: Co to za przebierańcy? To jakiś cosplay? Znasz ich?

AK: To źli ludzie, kradnący innym Pokemony! Zespole R! Macie pecha, Pikachu tu nie ma!

Jessie: Nie o niego nam chodzi! Nasz nowy genialny plan pozwala na kradnięcie Pokemonów hurtowo!

Meowth: James! Zaczynaj!

James: Aaale co mam robić?

Meowth: Nie słuchałeś tych głąbów wcześniej? Złap serca tych smarkatek!

James: Robi się! Mam tu nawet specjalnego PokeBalla na tę okazję!

James „uwodzi” dziewczyny!

May: Dawn, uciekaj! Leci prosto na ciebie!

Dawn: Co…

PING!

Jessie i James: Udało się!

AK: Co to za brudne sztuczki?! Ona nie była nawet osłabiona!

Meowth: Szybko, James, łap następną!

AK: May! Uciekamy, biegiem!

James: Nie mam już w co… Pożyczcie PokeBalla!

Jessie: Jak to nie masz w co?! To ty dbasz o zapasy Zespołu R!

James: Ale… ale… mojego ostatniego Luxury Balla zużyłaś na złapanie Mimikyu!

Jessie: Achh! No trudno. Musisz to zrobić w tradycyjny sposób!

Bierz ją, tygrysie!

James: W tradycyjny? Czyli jak?

Jessie: Nie wiem, bądź romantyczny! Ubierz się jakoś elegancko, może jakiś kwiatek! Kombinuj! Dopóki nie ma tu Pikachu, to nie błyśniemy, ale pośpiesz się!

James: Nie wiem, czy dam radę…

Meowth: Dasz, dasz! Ona ma Blazikena, Venusaura i Glaceona! Pomyśl, jak bardzo szef byłby z nich zadowolony!

James: Ech… Dobra! Uda mi się!

James Dżentelmen!

James: I jak wyglądam?

Jessie: Świetnie!

TN: Żałośnie…

James: No dobra, to zaczynam! Całuję rączki. Czy można prosić panią do tańca?

AK: Zostaw go, May! Przecież ich pamiętasz! Nie daj się złapać!

May: Wiem, ale…

AK: Chodź, idziemy po Pikachu!

May: Nie. Będzie dobrze, zaufaj mi. Bardzo chętnie z panem zatańczę.

Jessie i Meowth: Połknęła haczyk?!

May: Świetnie tańczysz. Muszę przyznać, że jestem pod wrażeniem.

James: No… ty też… ty też jesteś niezła.

May: Wiem, nie musisz mi tego mówić. Ależ masz silne mięśnie, w twoich ramionach czuję się taka bezpieczna…

James: Trochę się ćwiczyło… C-co… co robisz?!

Meowth: Jamesowi idzie nad wyraz dobrze… Kto by pomyślał…

May: (przysuwa swe usta do jego ust) Nie mogę się już dłużej opierać. Szczerze przyznam, że zawsze mnie intrygowałeś. Dlatego… dlatego…

AK, TN, Jessie i Meowth: Cooo…?!

James: N-n-nie…

May: Teraz! Venusaur, wybieram cię! Atak dzikich pnączy!

Plan Jamesa nie idzie po jego myśli…

James: Co?! Co robisz?!

May: Osłabiony i unieruchomiony. Została jeszcze tylko jedna rzecz. Skoro to działa na dziewczyny, dlaczego i nie w drugą stronę?

Sprytna May!

Meowth: James… James! Nie poddawaj się!

PING!

AK: Niemożliwe… May, jesteś straszna!

May: Przynajmniej nie wrócę do Hoenn z pustymi rękoma. To pa!

TN: To upokarzające, żenujące i podłe! Miała być miłość! Iskry w oczach, motyle w brzuchach, romantycznie wyznania… MAM. TEGO. DOŚĆ. Rzucam tę robotę!

AK: Hej, a co ze mną? Obiecałaś, że znajdziesz mi idealną partnerkę!

TN: A ty co tak nagle się napaliłeś?! Zaraz was wszystkich ostudzę! Squirtle, Pompa Wodna!

Squirtle gasi temperamenty!

Jessie: Prze-przestań! Jestem cała mokra! Moje włosy…

Meowth: Wyglądasz fatalnie!

AK: A… aa… aaaa…

Meowth: Zobacz! Głąb się zaciął! Szybko, ukradnijmy mu wszystkie jego Pokemony i zwijajmy się stąd. Przynajmniej będziemy mieć jakieś zastępstwo w miejsce biednego Jamesa!

Jessie: Ale… Dobra! Zabieramy i spadamy!

AK: Ja-ja… Ko-ko…

Jessie: Co tam mamroczesz?

AK: Kocham cię! Widząc cię w tych przemoczonych włosach, dostrzegłem w tobie prawdziwą kobietę. Taką, z którą chciałbym iść przez całe życie. Twój urok jest powalający. Nie szkodzi, że nie masz silnych Pokemonów, a po twoim jedzeniu najprawdopodobniej czekałoby mnie płukanie żołądka, ale… ale…

Ten program jednak czegoś Asha nauczył.

AK: Czy wyjdziesz za mnie?

Jessie:

Meowth: Jess, chyba o tym nie myślisz…?! Co by na to powiedział biedny James?

Jessie: Cicho, Meowth! Jeśli się zgodzę, będę miała Pikachu prawie na własność. James zawsze o tym marzył… więc robię to dla niego! Tak! Wyjdę za ciebie!

AK: Świetnie! Nie czekajmy ze ślubem! Sam odprawię ceremonię!

Jessie: Zgoda!

AK: Zatem… ekhm… Zebraliśmy się tutaj, by być świadkami zaślubin tego oto tu mnie – Asha Ketchuma z Alabastii oraz też prześlicznej niewiasty – Jessie z… Skąd właściwie jesteś?

Jessie: Hmm, z Zespołu R?

AK: Jessie z Zespołu R! Przechodząc dalej, jeśli ktokolwiek wiedziałby o jakiś przeszkodach zachodzących między młodymi, niech wystąpi teraz bądź zamilknie na wieki.

BUM!

(zgrzyt drzwi)

Serena: (no właśnie, co mogłaby powiedzieć, czy nawet wykrzyczeć, w takiej sytuacji Serena? Napiszcie jej kwestie w komentarzach, a na ich podstawie postaramy się zbudować następny odcinek. Będzie to już ostatnia, finalna odsłona tego cyklu, dlatego postarajcie się, by było to coś ciekawego!)

43 komentarze do wpisu „Randka w ciemno #4: Te dwie niecnoty!

  1. A może niech Serena krzyknie, że się poddaje, ale może chociaż wybierze jej nową przyjaciółkę, po czym wchodzi Lillie!

  2. Ja nie będę pisał dialogów, bo nie umiem, ale mam 2 pomysły na zakończenie tego paradoksu… xd
    1. Serena wbiega i krzyczy, że jest w ciązy, po czym za nią wchodzi Misty, i wyznaje mu to samo.
    2. Serena wbiega, pyta co się dzieje, zaczyna płakać. Wyznaje Ashowi, że chce z nim żyć. Ash wyznaje jej, że odstawia tą szopkę tylko dlatego, że chce zdobyć Megastone. Serena wychodzi, mowi ashowi, że z nim zrywa, a tak naprawdę kocha Brocka. Na scenę wchodzi Misty Wyznają sobie milość i… namiętny pocałunek, koniec.

  3. Serena: Nie zgadzam sie !
    AK: Serena?!!
    Serena: Ash robię to dla ciebie. Ona jest dotosła.A poza tym…(całuje go w policzek) Kocham Cię i nie pozwolę na to aby ktoś mi ciebie odebrał a zwłaszcza ona.
    AK: Serena…Ja też cię kocham. I nie twoje PokePuffsy tylko ciebie i tylko ciebię.
    Jessie: Bla bla bla.Mimikyu Shadow Ball.
    AK: Pikachu Tanderbolt.
    Zespół R: Zespół R znowu błysną.
    TN: Ash zdobyłeś swoją miłość.Gratuluję wam.
    AK i Serena: Dzięki!!

    Palce mnie bolą. 😀

  4. S: STOP! (płacząc) Jeśli chcesz się z nią ożenić to przynajmniej pozwól mi Ciebie pożegnać!
    AK: OK?!
    S: (Podbiega do asha i całuje go w policzek, następnie ucieka ze sceny).
    AK: Poczekaj! (Dogania Serenę) Ja też chciałbym cię pożegnać. (Ash całuję serenę, tym razem w usta)
    Jess: Coooooooooo?! Co ty robisz?!
    AK: Wiem, że… no, ale….. (do Sereny, szeptem) Kocham Cię…
    TN: (szeptem) Co ty robisz? Zepsujesz mi program!
    Ktoś z widowni: Kobieto, to idzie na żywo, a ty cały czas coś gadasz szeptem! Ash, co ona do ciebie mówi?
    AK: No……… W sumie to mogę powiedzieć….
    TN: Nie, nie mów!
    AK: Cały czas zmusza mnie do wyborów. Mówi, że jak będę robić to co ona każe, to da mi key stone’a. Od początku chciałem Serenę!
    Widownia: Buuuuuuuuuuuuuuu! (rzuca jedzeniem w TN)
    Jess: A co z tym pikachu? eeee… ze mną?
    AK: Wiedziałem, że chodzi ci o pikachu, ale chciałem cię wziąć z zaskoczeni. Skoro już się wydało to pikachu, thunderbo….
    Dziewczyny: Zostaw to nam! (atakują wszystkie na raz)
    James: Nie!!! (przyjmuje na siebie wszystkie ataki)
    Jessy: James! (podbiega do leżącego jamesa) James!
    James: (ostatkiem sił) Oh.. Jessy, ja cię…. KOCHAM! Zawsze kochałem!
    Je: Ohh… James czemu nie mówiłeś?
    Ja: Ja się bałem, że mnie odrzucisz… więc postanowiłem robić wszystko byś, się cieszyła! (zamyka oczy)
    Je: James! James! POMOCY!!!
    (przyjeżdża pogotowie, zabiera Jamesa, prezes zwalnia TN, Ash i Serena odchodzą szczęśliwi, James później wyzdrowiał wziął ślub z Jessy, a biedny meowth został ich dzieckiem)
    Wszystko dobrze się skończyło!
    Meowth: A ja?!

  5. S: Ash co ty robisz !!!??
    Ak:E Serena to nie tak jak myślisz
    S: Ajak ??
    Ak:No bo zrobiłem to tak na potrzebe programu przecież wiesz nigdy bym nieopóścił ciebie i twoich pokepuffsów ( ͡° ͜ʖ ͡°)
    S:O Ash przepraszam niewiedziałam
    Jessie:No wygląda na to żę zostanę z Jamesem na zawsze Mimikyu użyj Mrocznej Kuli ¯\_(ツ)_/
    AK:Pikachu użyj IronTale (Tak się to piszę XD??)
    Zespół R: Zezpół R znowu błysną
    TN:Chcę urlopu(• ε •)!!

  6. S: Ty z nią?
    J:Tak a co do tego masz? Kochamy się. (Śmiech)
    Z pokeball wychodzi James.
    James:Ty go kochasz przecież to głąb ma 11 lat.
    Jessi:Wiek niema tu znaczenia.
    AK:Dacie mi coś powiedzieć?
    Jessi, James, Serena:Mów
    AK:Nie kocham Cię Jess jestem gejem.
    Wszyscy:Co?
    Jessi:I tak tylko chciałam ci ukraść Pikachu.
    James:Czyli jest jeszcze nadzieja.
    Meowth:Jak nadzieja?
    James:Bo ja ja. . .
    Jessi:Co ja zgubiłeś język w gębie.
    James:Ja cie kocham.
    Widownia:Co?
    James:Od pierwszego spotkania czułem to. Te wszystkie błysinicia. Jesteś sensem mojego życia.
    Widownia:Ooooo!
    Jessie:A co z twoją narzeczoną?
    James:Coś wymysile.
    Meowth:Wrócimy do Jessie i Jamesa za chwile ale najpierw Serena i Ash.
    AK:Serena bo ja ciebie kocham.
    S:Ja ciebie też.
    Widownia:Ooooo!
    Meowth:Szybko poszło.
    James:Wiec Jessi czy zostaniesz moją dziewczyną?
    Jessie:Tttt..TAK!
    Pocałowali się i wyszli.
    Meowth:Więc to koniec dzisiejszego odcinka. Hej Jessi, James poczekajcie!

  7. Stoi se Serena w tych drzwiach. Po minucie mówi:
    MIAŁEŚ TYDZIEŃ TEMU W KANTO BYĆ CO TY W ALOLI JESZCZE ROBISZ???!!!
    Gary jako świadek Asha: A kim ty jesteś jeśli można spytać ?
    (Serena w sekundę uświadomiła sobie że Ash ją wrobił po uszy)
    S: O ty hamie ! (Wyciąga pistolet i go ładuje)
    AK: Eeee to ja spadam.(Jęcząc ze strachu) GRENINJA OSŁANIAJ MNIE!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!(po czym z masterballa wychodzi ASH-GRENINJA)
    Bonnie się wydarła na cały kościół.
    B: Skąd tu greninja !!!???
    AK: A bo ja wiem !? W środku nocy przyszedł więcej nie pamiętam, A ZGRUBSZA GRENINJA CIĘCIE !!!!
    Greninja rozwala pistolet i …. noge Sereny.
    S.SPRÓBUJ SIE Z TĄ ŻABĄ W KALOS POKAZAĆ TO RHYHORNEM POSZCZUJE
    AK.Spoko i tak mam Cie dosyć.(szeptem) idiotka,

    Ash żeni się z Jessie a Serena popełniła samobójstwo XD

  8. S: STOP!!! JAK MOGŁEŚ?! TYLKO JA JESTEM CIEBIE WARTA!
    AK: Aha..
    S: Ash zrozum tylko ja tak naprawdę cię kocham.
    Jessie: Nie słuchaj jej. To mi się oświadczyłeś.
    S:COOO?!
    AK: Jeśli bardzo chcecie wiedzieć to mam już swoją wybrankę.
    Wszyscy: Co?
    AK: Chodź tu.
    Misty: Witajcie 😊.
    S i Jessie: Misty?! Co ty tu robisz?!
    M: Odwiedzam swojego chłopaka.
    TN: Czyli wybrałeś Misty i to poza programem?! Czemu mi nie powiedziałeś?
    AK: Chcieliśmy zrobić wam niespodziankę i się udało. Cmok! (Ash daje Misty buziaka w głowę)
    S: Ale ona nie umie gotować!
    AK: Pomyślałem, że jeśli ty możesz wyszkolić swoje pokemony na silniejsze, to ona może nauczyć się gotować. Kupiłem już książkę kucharską i załatwiłem praktyki u Brocka. Co nie skarbie?
    M: Racja.
    AK: Dziękujemy wszystkim za uwagę i żegnamy was.
    TN: Stój! Zniszczyłeś mi plan programu, ale jednak nie jesteś tak głupi jak myślałam i przechytrzyłeś wszystkich w tym mnie. Z tego powodu nasze studio opłaci wam ślub i dołoży się do miesiąca miodowego. Gratuluję wam. Mam nadzieję, że będziecie ze sobą szczęśliwi. Do biura zapraszam jutro o dziesiątej. Do zobaczenia.
    AK i M: Do zobaczenia. (Wychodzą z sali, a publiczność żegna ich życzy powodzenia na nowej drodze życia gromkimi brawami)
    TN: A my widzimy się już za tydzień z nowymi kandydatami! Cześć!

    • W sumie lekcje u Brocka mogłyby zdziałać cuda. Całkiem ciekawa sugestia, ale zastosowałaś tu deus ex machinę, z której ja skorzystać bym nie mógł. Świadczyło by to o tym, że olewałem Wasze poprzednie komentarze i musiałbym zaprzeczyć sam sobie odnośnie umiejętności kulinarnych Misty ^^

      • Misty jest najlepszą kandydatką na dziewczynę dla Asha.Podobne charakterki zawsze do siebie pasowali.Idealna para.Super by było jakby tak zakończyła się ostatnia część,tym że są razem.Czytacie pewnie „Ash i Serena na tropie ” ? Super są te opowiadania ale nie podaba mi się,że Ash i Serena są razem do tego Dawn z Clemontem ale tak jest ok.

        Dobrze byłoby gdyby Clemont się jeszcze pojawił.

  9. Serena: Co ty tutaj jeszcze robisz?!?
    Ash: Cicho to miał być tylko taki plan…
    S: To ci za mocno nie wyszedł!
    AK: Ale i tak bym wybrał ciebie! Tylko poza programem. Serena wiesz co do Ciebie czuję tak na prawdę. Dokładnie to samo co ty do mnie! Albo czułaś… Uświadomiłem to sobie dopiero teraz gdy ciebie zobaczyłem nagle przypomniało mi się nasze ostatnie spotkanie w Kalos!
    Jessie: A co ze mną?
    AK: Tak naprawdę nic nigdy do ciebie nie czułem.
    Moewth: Bezczelny smarkacz zabawił się tylko uczuciami naszej Jess!
    Jessie: Bezczelny! (płacząc)
    M: Jessie użyj swoich pokemonów przeciwko temu smarkaczowi!
    S: Sylveon wybieram cię!
    Jessie (nadal płacząc): Wybieram Ciebie Mimikyu!
    Czy to mógłby być początek do nowego artykułu? Proszę o odbowiedź. Trochę się rozpisałem, bo jakoś mi wena twórcza się pojawiła, a że kiedyś pisałem opowiadanie pokemon to trochę pomogło 😉

    • S: Satoshi-Kun! Gdzie ty….Zaraz…CO SIĘ TU DZIEJE?
      AK: Oh….Serena! Trafiłaś idealnie na ceremonię!
      S: Ceremonię..?!
      AK: Tak! Ślubu! Ja i Jess bierz-
      S: TY I ONA?! Ona jest 15 lat od ciebie starsza! Poza tym, chce tylko buchnąć Pika-
      JE: Ja?! STARA!? Buchnąć Pikachu?! Ja ci dam głąbinko! Mimikyu! Shadow Ball!
      JA: Ty!.. Pokèmonie!, którego imienia nie pamiętam… Pomóż Jess!
      S: Ah…! *Pada za ziemię po udanym ataku zespołu R*
      AK: Sereno!…Ja-
      Pikachu: Pika Pika! *staje przed Sereną*
      AK: Sere-
      S: Nie chce twoich wytłumaczeń! Jak mogłeś zostawić swoją przyjaciółkę! Kiedyś byłeś moim idolem!, czerpałam z ciebie przykład, Byłeś zawsze Liderem! Nie ustraszonym trenerem z wielką ambicją! Zmieniłeś się… Gdzie Ash krórego Kocham? Gdzie jest mój…ekhm…se..
      TN: *po cichu* No wyduś to z siebie..
      S: Senpai…?
      Publika: *Chórem* Ah!
      S: Pewnie już nie wróci *Ze łzami w oczach próbuję
      Wyjść, gdy…*
      AK: Sereno! *Łapię ją za rękę*
      S: …
      AK: *Otrząsnął się* Kocham Ciebie Serena-Chan! Tylko ciebie! *Całuje ją*
      Widownia: *Klaska* Tak!, od początku wiedzieliśmy, że Serena!
      TN: Nareszcie..!
      JE: A, co ze mną!?
      AK: Pikachu, Thunderbolt..
      ZesR: Zespół R znowu błysnął!
      May: Gratulacje Ash!
      Dawn: Tak! Gratulacje!
      Misty: …Gratulacje…
      AK: Nie martw się Misty..
      M: Dzięki…Ash..
      S: Kocham cię Satoshi…

      Oto właśnie nasz bohater! ASH KETCHUM Zdobył partnerkę do swych podróży! I żyli długo… i szczęśliwie!

      Szczeże, DŁUGO TO PISAŁAM..

Dodaj komentarz

wp-puzzle.com logo