Dzień z życia Lany

Zastanawialiście się kiedyś, jak wygląda dzień z życia alolańskiego Kapitana?

Kiedy myślimy o życiu w Świecie Pokémon, przychodzą nam do głowy same przyjemne rzeczy. Piękna przyroda, wysoki poziom rozwoju, ład i spokój, przyjaźni ludzie i stworki… To trafne skojarzenia! Jednakże, wszystko ma swoją cenę, nie? Ten świat prezentuje się tak dobrze między innymi dlatego, że jego mieszkańcy nie wzbraniają się przed obowiązkami. Naturalnie, jedni mają ich więcej, a drudzy mniej. Jak już mowa o obowiązkach… Choć posiadanie dobrej pozycji społecznej – takiej, jak ta Trial Captains – kojarzy nam się z wygodnym życiem, może być to mylące. Nie przedłużając – zobaczmy, jak wygląda zwykły dzień pewnej Kapitan.

Konikoni

Lana mieszka w Konikoni na wyspie Akala. Jej dom jest jednym z wielu w tej niewielkiej, lecz żywej miejscowości. Kapitan wstaje skoro świt – zanim będzie mogła oddać się obowiązkom związanym ze swoją pozycją, musi zająć się domowymi sprawami. W to wlicza się z kolei opieka nad młodszymi siostrami – Harper i Sarah. Bliźniaczki są niesforne i humorzaste, lecz doświadczona w tej kwestii Lana ma swoje metody. Gdy już się oporządzi i zadba o dom, czas jej wyruszać. Celem jest Brooklet Hill. Dobrze się składa, że ta ważna lokacja nie znajduje się bardzo daleko. Co więcej, Lana – znawczyni wodnych Pokémonów – sprawnie pływa na Laprasie. „Dojazd” nie jest więc problemem. Kapitan kieruje się na północ, mijając po prawej stronie rozległe Heahea. Dostawszy się do Brooklet Hill, musi przeprowadzić inspekcję.

Poranny obchód służy upewnieniu się, że po nocy wszystko jest na miejscu. Teren, którym zarządza Lana, jest dużych rozmiarów, musi więc działać sprawnie. Kapitan bada skromną infrastrukturę – drewniane powierzchnie i dekoracje. Przygląda się roślinności, ziemi i wszechobecnej wodzie, szukając nieprawidłowości. Do tego wita się z Pokémonami Brooklet Hill, a także Trenerami, którym udzieliła pozwolenia na przebywanie w tym miejscu. Warto zaznaczyć, że obszar ten ma wielkie znaczenie dla lokalnej społeczności, a nawet całej Aloli – w końcu odbywają się na nim Próby. Wszystko musi być tu w jak najlepszym porządku – śmiałek może zjawić się w każdej chwili! W konsekwencji, Brooklet Hill nie jest dostępne dla ludzi „z ulicy” – wszystkie wizyty należy umawiać wcześniej.

Jak być może wiecie – lub domyśliliście się – Lana jest Trenerką. Kapitan musi być Trenerem, i to nie byle jakim! Chociaż, w przeciwieństwie do Liderów, ich głównym obowiązkiem nie jest mierzenie się z innymi w walce, mają inne ważne zadanie. Każdy z nich musi przygotować swoją autorską Próbę, której punktem kulminacyjnym jest starcie z wyjątkowo silnym stworkiem znanym jako Totem Pokémon. Konieczne jest więc wyszkolenie i utrzymywanie w dobrej kondycji jednego takiego Pokémona. Po zakończeniu inspekcji, Brooklet Hill otwiera swoje podwoje. Jeśli nikt nie zjawi się, aby poddać się Próbie, Lana może wziąć się za trening. Trenerka ma, naturalnie, własną drużynę. Musi codziennie ćwiczyć zarówno z potężnym Totemem, jak i z nią. Sama także bierze aktywny udział; w końcu Trener – a zwłaszcza Kapitan – musi być w odpowiedniej formie. Konieczność przeprowadzenia Próby rzadko ma miejsce częściej niż raz dziennie. To dobrze się składa – trening Lany i jej podopiecznych wymaga przynajmniej trzech godzin.

Na miejscu

Kiedy minie południe, pojawia się kwestia obiadu. Kapitan może albo udać się do domu w Konikoni, albo zjeść na miejscu wcześniej przygotowany posiłek. Jeszcze inną opcję stanowi odwiedzenie Centrum Pokémon, ulokowanego przy wejściu na teren Brooklet Hill. Niezależnie od tego, czy uznany obiad za formę odpoczynku, czy też nie, po jego spożyciu powraca raz jeszcze kwestia obowiązków.

Jest ich więcej, niż mogłoby się zdawać. Jako Kapitan, Lana cieszy się uznaniem i sympatią mieszkańców wyspy. Nie wynika to jednak tylko z jej statusu. Otóż to, Trenerka chętnie udziela im pomocy – czy to czynem, czy radą. Problemy zaś tak już mają, że wcale nie trzeba ich szukać. Prośba skierowana do Lany może dotyczyć w zasadzie wszystkiego – od uciążliwych dzikich Pokémonów, przez Zespół Czaszki, po katastrofę naturalną. Zatroskany mieszkaniec Akali zjawia się w Brooklet Hill niemalże codziennie. Czasem o drobną pomoc proszą także inni Kapitanowie, aby ich Próby przebiegały gładko.

Lana może przyjąć najwyżej – lub aż – dwa wyzwania jednego dnia. Jest tak, ponieważ jej Totem – Wishiwashi – musi być w pełni sił przed każdą walką. Do tego, każda Próba zajmuje sporo czasu. Zanim śmiałek doczeka się starcia kończącego wyzwanie, Lana przeciągnie go przez calutkie Brooklet Hill. Po drodze będzie musiał pływać na Laprasie, a także zmierzyć się z innymi Pokémonami, w tym kilkoma zwykłymi Wishiwashi. Może także zostać wyzwany do walki przez Trenerów-rezydentów. Jednakże, nagroda jest wielka. Szczodra Kapitan pozwala zatrzymać rzadkiego Laprasa. Co więcej, wręcza wędkę własnego wyrobu. Co najważniejsze, wydaje też Waterium Z, a także naucza sekwencji ruchów koniecznej do wykonania wodnego Z-Ataku.

Wieczorem Lana dokonuje jeszcze jednego, krótszego obchodu. Widząc to, pozostali Trenerzy żegnają się, w większości udając się potem do swoich domów. Upewniwszy się, że wszystko gra, Kapitan Brooklet Hill może wreszcie udać się do domu. Zakończywszy pracę, wsiada na Laprasa i płynie wzdłuż brzegu na południe – do Konikoni.

Brooklet Hill

Na miejscu czekają już na nią – a jakże – Harper i Sarah. Po wspólnej kolacji i ułożeniu sióstr do snu, Lana ma wreszcie wolną chwilę. No chyba, że zjawi się jakiś fan lub ktoś w potrzebie, czego nigdy nie można wykluczyć!

Tak oto wygląda dzień z życia alolańskiego Kapitana. Jak widzimy, to cała masa różnorodnych obowiązków i niemal całkowity brak wolnego czasu. Jednakże, po Lanie widać, że jest szczęśliwą osobą. Ciekawe, co nam to mówi?


Źródła grafik:

Konikoni: https://twitter.com/pokeshoppervgc/status/810186366780903424

Lana: https://www.reddit.com/r/Pokemonart/comments/5fxem1/trial_captain_lana_and_her_friends_at_brooklet/

Brooklet Hill: http://pokemoncardcontests.deviantart.com/gallery/37594218/Resources-and-Pokemon-Art

By |2017-07-30T16:45:52+00:00Lipiec 14th, 2017|Inne|21 komentarzy

21
Dodaj komentarz

avatar
11 Liczba wątków
10 Liczba odpowiedzi
0 Obserwujący
 
Najwięcej reakcji
Najgorętszy wątek
12 Komentujący
polskipikachu999CyrixwerciaxwerciaxKilluś Ostatni komentujący
  Subskrybuj  
najnowszy najstarszy
Powiadom o
polskipikachu999
Gość
polskipikachu999

to było mega 🙂 pozdrowisz ?

Cyrix
Gość
Cyrix

W dzieciństwie lubiłem sobie czytać taką wielką encyklopedię geograficzną i co kilkanaście stron był właśnie krótki wpis “Dzień z życia…” dotyczący najróżniejszych mieszkańców Ziemi.
Świetnie mi się czytało również ten artykuł, dzięki za przypomnienie “starych, dobrych czasów” (w cudzysłowie, bo teraz też są dobre) 😀

werciax
Gość
werciax

miło mi to słyszeć 🙂

werciax
Gość
werciax

Popieram! No i genialny artykuł. Proponuję zrobić coś tego typu tylko, że z życia Kiawe, Mallow albo Shopoclesca. Z góry przepraszam jeżeli nie poprawnie napisałam imiona. Pozdrawiam autora:-)

Killuś
Gość
Killuś

@Admin, no dobrze, dobrze. Ale musisz mi obiecać, że zatrzymasz tutaj jak najdłużej swoją perełkę ?

Killuś
Gość
Killuś

Wiesz co? Zatrudnie cie do codziennego pisania artykułów tylko dla mnie xD Niesamowite 😉

admin
Administrator

Nie oddam! 😛

ardool
Gość
ardool

Epicke i autor się naprawdę napracował 🙂 autorze pozdrowisz?

hubcioskubcio
Gość
hubcioskubcio

Dobra robota, zytanie takich artykułów to przyjemność 🙂

alikatek
Gość
alikatek

Pozdrawiam Autora. Świetnie się czyta 🙂

Bartolomio
Gość
Bartolomio

Idealnie. Oby więcej takich artykułów. Miło się czyta. 🙂

Patitek
Gość
Patitek

Świetny artykuł ?