Nie chcemy Peikayau, zwróćcie nam Beikaciu – PokéKontrowersja #8

Pokémony są popularne. Z tym stwierdzeniem trudno się nie zgodzić zwłaszcza obecnie – siódma generacja okazała się dużym sukcesem. Ludzie na całym świecie szaleją za nimi od ponad dwudziestu jeden lat, nie dziwi więc to, że marka zdążyła zjednać sobie rzesze fanów w każdym wieku. Kontynuując, nie będzie zapewne dużym zaskoczeniem informacja, że Pokémony bardzo lubią Amerykanie czy Hiszpanie. Inaczej sprawa może mieć się jednak z Chinami, lecz w rzeczywistości Kieszonkowe Stworki są popularne także tam. Japończycy postanowili wykonać ukłon w kierunku fanów z Państwa Środka, wydając gry Sun i Moon także po chińsku. 10 maja 2016 roku ogłoszono nowe chińskie nazwy pierwszych stu pięćdziesięciu jeden stworków, co spotkało się z… oburzeniem.

Chińskie loga gier Sun i Moon

Chiny są ogromnym krajem – jeśli chodzi o powierzchnię, zajmują czwarte miejsce na świecie. Z dużym obszarem państwa z kolei często idzie w parze występowanie obszarów odróżniających się od reszty pod względem kultury i języka. Chiny także mają takie obszary. Wśród nich można wskazać między innymi Chiny kontynentalne, których mieszkańcy używają chińskiego mandaryńskiego, oraz Hongkong, którego mieszkańcy używają chińskiego kantońskiego. Oba te regiony kulturowe mają własne nazwy na wiele Pokémonów, odróżniające się od tych używanych przez sąsiadów. Nazwy te są używane w zasadzie od samego pojawienia się Pokémonów, fani są więc do nich niewątpliwie przywiązani.

Większość nazw Pokémonów z listy ogłoszonej 10 maja 2016 roku jest oparta na nazwach z bardziej rozpowszechnionego chińskiego mandaryńskiego. Pikachu – symbol marki – także dostał nową nazwę opartą na tej z mandaryńskiego. To właśnie faworyzowanie języka mandaryńskiego uraziło fanów z Hongkongu. Zaczęli wyrażać swoje niezadowolenie w internecie, w tym na profilu facebookowym hongkońskiej części Nintendo. “Dlaczego zależy ci na znieważeniu kantońskiego?”, zapytał firmę jeden z nich. Cała ta sprawa ma także kontekst polityczny. Niektórzy mieszkańcy Hongkongu obawiają się wpływów Chin kontynentalnych, w co wlicza się narzucanie zwyczajów oraz języka. Są pewne podstawy ku temu – chiński kantoński zdaje się zanikać.

Nie skończyło się na internecie – odbyła się także demonstracja. 31 maja 2016 roku około dwudziestu członków konserwatywnego hongkońskiego ugrupowania Civic Passion wzięło udział w przemarszu zakończonym pikietą pod japońskim konsulatem w Hongkongu. Jego celem było skłonienie Nintendo do wydania gier Sun i Moon w oddzielnej, kantońskiej wersji językowej. Jedno z haseł protestu brzmiało: “Nie chcemy Peikayau, zwróćcie nam Beikaciu”, co ukazuje nową i starą nazwę Pikachu. Fani przeciwni zmianom w nazwach stworków uznali je za wyraz braku szacunku do ich odrębności. “(Nintendo) powinno szanować naszą lokalną kulturę” – stwierdził osiemnastoletni Chu Sung Tak.

Pikachu został symbolem protestu mieszkańców Hongkongu

Swoistym ukoronowaniem działalności oburzonych fanów zdaje się być oddolna inicjatywna mająca na celu namówienie Japończyków do zmiany zdania i wydania gier Sun i Moon także w kolejnej, kantońskiej wersji językowej. Cel był więc ten sam, co w przypadku protestu. Efekt także był ten sam – Nintendo nie zdecydowało się na dodanie następnej wersji językowej do najnowszych pozycji z głównej serii. Można by odnieść wrażenie, że firma nie przejęła się szczególnie opozycją wobec zmian. Rozmiary protestu nie były duże, a decyzja o ujednoliceniu nazw była niewątpliwie przemyślanym zagraniem marketingowym. Ostatecznie gry zostały wydane zgodnie z zapowiedziami, można więc w nie zagrać jedynie – lub aż – w języku chińskim uproszczonym i chińskim tradycyjnym.


Źródła tekstu:

Bulbapedia: https://bulbanews.bulbagarden.net/wiki/Protest_in_HK_in_response_to_Pok%C3%A9mon_name_change

Quartz: https://qz.com/695136/nintendo-is-renaming-pikachu-in-one-of-its-largest-markets-and-hong-kongers-are-not-happy/

Źródła grafik:

Chińskie loga: http://pl.ign.com/pokemon-moon-version/5074/feature/pokemon-sun-i-moon-zwiastuny-pod-lupa-2

Protest: http://kotaku.com/hong-kong-pokemon-fans-protest-pikachus-name-change-1779471301

By |2017-07-30T16:45:08+00:00Lipiec 18th, 2017|PokéKontrowersje|8 komentarzy

8
Dodaj komentarz

avatar
2 Liczba wątków
6 Liczba odpowiedzi
0 Obserwujący
 
Najwięcej reakcji
Najgorętszy wątek
4 Komentujący
hubcioskubcioNetaroPatitekRomeTol2 Ostatni komentujący
  Subskrybuj  
najnowszy najstarszy
Powiadom o
hubcioskubcio
Gość
hubcioskubcio

Kolejny ciekawe zagadnienie dotyczące pokemonów. Słyszałem że z 2-3 temu w Japonii była afera o to że Ashowy Pikaczu jest płci męskiej. Protestowali jacyś równościowcy. Bardzo możliwe że coś pomyliłem, proszę mnie poprawić, tylko raz obiło mi się coś o uszy, więc mogłem coś przekręcić. Myślę że dobry pomysł na PokeKontrowersje.

RomeTol2
Gość
RomeTol2

Chiny są trzecim, a nie czwartym państwem na liście największych państw świata 🙂 A tak poza tym to kolejny świetny artykuł 😉

Patitek
Gość

Masz rację. Może wliczył pan Netaro Antarktydę ? Wszystko super ujęte w artykule. Czekam na kolejną kontrowersję ?