00: Poketto Monsutaa!

Zanim przejdziemy do sedna tego artykułu, małe zadanie dla Was. Wpierw obejrzyjcie ten trailer:

Zapamiętaliście, co mówi zapowiadający pan na samym końcu? Spróbujcie teraz to powtórzyć! No dobra, zróbmy to razem:

Po-ke-tto Mon-staa! Kimini-kimeta!

Teraz zapiszmy to zgodnie ze sztuką:

Poketto Monsutaa! Kimi ni Kimeta!

lub “krzaczkami”:

ポケットモンスター キミにきめた!

I teraz zagwozdka.  Domyślam się, że wiecie co znaczą słowa “Poketto Monsutaa”, prawda? Gratulacje, znacie już dwa słowa po japońsku (no niezupełnie, ale to potem). Teraz założę się, że nie zgadniecie, co znaczy zdanie “Kimi ni Kimeta”. I jeśli oglądaliście kiedyś ten trailer w języku angielskim, to proszę się z miejsca przyznać i nie oszukiwać! Spróbujcie sobie przypomnieć któryś z oglądanych na stronie bądź na YT odcinków. To zdanie pada tam przynajmniej w co drugim epizodzie.

Zatem, co oznacza zdanie:

Kimi ni Kimeta! (キミにきめた!)

No, no? Coś tam świta w głowach? Podpowiedz: Pikachuu, kimi ni kimeta!

No właśnie! 

Kimi ni kimeta znaczy...

Wybieram Cię!

[collapse]

Widzicie? Teraz, gdy będziecie kompletować skład na boisku czy zapraszać koleżanki na imprezę, możecie im powiedzieć “kimi ni kimeta”, a na pewno będą pod wrażeniem Waszego obycia w świecie.

 

O co tu chodzi?

I tak wzbogaceni o nową wiedzę dobrnęliśmy do odpowiedzi na powyższe pytanie. Rozpoczynamy cykl artykułów, których zadaniem będzie przybliżenie Wam języka japońskiego. Liźniemy też trochę tamtejszej popkultury. Nie będziemy jednak męczyć Was nauką “japońskich alfabetów”, konstrukcją zdania czy odmianą czasowników. Skupimy się na pojedynczych słowach czy stwierdzeniach. A wszystko będzie oparte na… a jakże, na odcinkach Sun & Moon. Ten pomysł nasunęliście nam Wy. W komentarzach (jeszcze na Youtubie) przeinaczaliście japońskie słówka “kore wa” i “soo ka” na polskie, mniej godne wyrazy opisujące najstarszy zawód świata. Ponadto zdaje się, że japońskie wersje pokemonowych “piosenek”, które uparcie wciskałem w intra, wielu spośród Was się po prostu spodobały (i dla Was specjalny bonus na dole). No dobra, a tak na poważnie, to na innych stronkach o pokemonowej tematyce tego nie spotkaliśmy, a my po prostu chcemy być bardzo oryginalni : D Zatem: IKU ZO!

 

LEKCJA 00:

Wyspy Alo… Wyspy Japońskie!

Kogo wpuszczasz do swojego monitora?

Skoro już tak chętnie wpuszczacie Asha i spółkę na ekrany Waszych komputerów czy telefonów, warto byłoby dowiedzieć się czegoś więcej o tych nietypowych gościach. Pokemony są wytworem japońskim. Nie trudno się było tego domyśleć po tym wstępie, prawda? Japonia leży w południowo-wschodniej części Azji. W linii prostej z Warszawy do Tokio jest około 8,5 tyś. km. Co ciekawe, praktycznie taki sam dystans dzieli stolicę Japonii od zachodniego wybrzeża Stanów Zjednoczonych. Japonia jest krajem wyspiarskim, leży na 4 wielkich wyspach i prawie 7 tyś. malutkich. Zwróćcie uwagę, że Region Alola też leży na 4 wyspach. Przypadek? Nie sądzę…

Główną cześć terenu Japonii stanowią góry, dlatego ludzie żyją w nadmorskim obszarze nizinnym, zajmującym 13% kraju. Wyobraźcie sobie, Japonia jest tylko trochę większa od Polski, a na tak niewielkiej jej części żyje aż 127 mln ludzi. To prawie 3 razy więcej niż u nas! Teraz już wiecie czemu praktycznie na każdym zdjęciu Tokio, wszystko jest tak zatłoczone…

 

 

I jeszcze taka mała ciekawostka. Pamiętacie mniej więcej kształty regionów z pierwszych czterech generacji? Tak? To rzućcie okiem na tą mapkę. Wyglądają dziwnie podobnie, prawda? A wiecie na czym zostały oparte regiony Unova, Kalos i Alola (nie, nie na Japonii :))? Dajcie znać w komentarzach!

 

Chińskie bajki? Haha! Ty dzieciaku!

Być może spotkasz się z określeniem, że “chińskie bajki” są dla dzieci. Nie daj się na to nabrać! Tak mówią tylko ci, co o anime czy mandze nie mają bladego pojęcia. To, że w filmie “grają” narysowane postacie, a nie żywi aktorzy, nie oznacza, że to bajka i tylko dzieci powinny to oglądać. To jest najczęstsza niewiedza rodziców, którzy zostawiają małego brzdąca przed TV i puszczają mu “bajkę” (no hej, przecież rysunkowe, to musi być dla dzieci), a potem mówią, że teraz robią okropne bajki, pełne krwi, przemocy i molestowania. Poważnie, znam młodą matkę, która swojemu 6 letniemu chłopcu odpaliła na komputerze jego brata anime: HighSchool DxD…

W Japonii anime i manga są na porządku dziennym. Czytają wszyscy, dzieci, młodzież, dorośli i starsi. Pominę tutaj nazwy gatunków, ale my znamy najczęściej produkcje typu Pokemony, Naruto, Bleach itp. Tam mają to bardzo zróżnicowane. Są gatunki dla małych dzieci, dla młodych matek, dla ludzi po 30, dla ludzi szukających pracy, dla studentów, dla ludzi stawiających pierwsze kroki w dorosłość i wiele, wiele innych. I wszystko to jest rysunkowe! Dlatego od teraz jak ktoś powie Wam, że “chińskie bajki” są dla dzieci, możecie mu wytłumaczyć, że się myli albo po prostu go olać…

A czemu Japończycy tak rozkochali się w “kresce”? Bo Japonia jest inna…

 

Dlaczego Japonia jest inna?

Na to pytanie odpowiada historia ubiegłych dwóch wieków. Chcielibyśmy tu uniknąć nudnych wykładów na jej temat, dlatego ograniczymy ten akapit do minimum. Japonia jest “inna”, bo była odizolowana od reszty świata do lat 50-tych XIX wieku. Wyobraźcie sobie, że pierwszy raz wyszliście z domu w wieku np. 25 lat. Do tej pory siedzieliście pośród czterech ścian, bez internetu, bez tv, bez okien, bez dostępu do informacji. Prawda, że gdybyście w końcu wyszli “do ludzi”, bylibyście inni? Tak właśnie było z Japonią. Dlaczego? Kraje europejskie działające w Azji w XIX w. miały brzydką metodę podporządkowywania sobie innych narodowości. Na początku nawiązywały handel, wysyłały swoich rodaków, by się osiedlali na obczyźnie, a potem wkraczali z wojskiem, bo ich pobratymcy byli prześladowani. I tak “pokojowo” zdobywali kolejne ziemie. Dodatkowo panujący wtedy shogun (władca, król) Japonii bał się konkurencji. Obawiał się, że któryś z jego konkurentów po prostu dorobi się na handlu z Europą czy USA i go zdetronizuje. Izolacja Japonii zakończyła się w 1854 podpisaniem Traktatu z Kanagawy, który “otworzył Japonię na świat”. Także, jak widzicie, wymiana kulturowa z Japonią trwa zaledwie 163 lata.

 

Wielka Pacyfikacja

Zapewne wiecie, że podczas II WŚ dwie bomby atomowe zostały zrzucone na Hiroshimę i Nagasaki. Pomijając straty w ludziach czy przemyśle, to wydarzenie kolosalnie zmieniło cały światopogląd Japończyków. Do tego przegrali całkowicie wojnę, ich cesarz Hirohito, którego uważali za boga, pod wpływem Amerykanów, w końcu musiał powiedzieć: “Słuchajcie, ja jednak nie jestem bogiem, zdawało mi się”. Japonia straciła ludzi, przemysł, pieniądze, zdobyte wcześniej ziemie i religię. Mogli się załamać, prawda? Być może przez to stali się pacyfistami. I tu ciekawe – prawdopodobnie to skutkowało powstaniem mangi, a potem anime. Wszelkie te nieprzyjemne wydarzenia z przeszłości spowodowały to, że Japończycy przedkładają kreskę nad grę aktorską. Pisałem o tym rozprawkę na socjologii, może kiedyś ją przytoczę w całości. Możliwe, że przez to oglądamy Pokemony… No, ale to już chyba zbyt daleko idący wywód.

 

Na zakończenie:

To koniec lekcji wstępnej. Powinniście mniej więcej wiedzieć czemu Region Alola składa się z czterech wysp, czemu dorośli Japończycy zamiast M jak Miłość oglądają anime i nikogo to nie dziwi. Poruszyliśmy tutaj zaledwie ułamek, a nawet ułameczek informacji o Japonii, ale nie chcieliśmy zanudzać. Zainteresowanych odsyłam do Wujka Googla lub zadawania pytań w komentarzach. Od następnych zajęć będziemy uczyć się razem z Ashem i spółką podstawowych zwrotów używanych w anime. Przeżyjemy jeszcze raz instalacje Rotoma w PokeDeksie i spróbujemy razem z nim dowiedzieć się co to jest japońska kana.  Będziemy również drążyć temat nazewnictwa Pokemonów. Czemu nazwy “nasze” i japońskie nie mogłyby być jednolite?

 

BONUS:

I tak jak obiecałem – bonus dla młodych adeptów japońskiej muzyki. Poniżej playlista na youtube z moimi ulubionymi openingami z ukrytą “ciekawostką technologiczną”, można by rzec. Jak widać japoński jest językiem dźwięcznym i całkiem przyjemnym dla ucha 🙂 Podoba Wam się?

 

 

 

By |2017-07-30T17:00:24+00:00Marzec 11th, 2017|Poketto Monsutaa!|23 komentarze

23
Dodaj komentarz

avatar
9 Liczba wątków
14 Liczba odpowiedzi
0 Obserwujący
 
Najwięcej reakcji
Najgorętszy wątek
12 Komentujący
MasDazzlingLadyWiktoria DziabałaGreninjaPokemonAnonimowy Ostatni komentujący
  Subskrybuj  
najnowszy najstarszy
Powiadom o
Mas
Gość
Mas

Właśnie obejrzałem te teledyski, popłakałem się na Dori Dori, mam 21 lat. Żeby nie było że tylko o Serenie: robicie świetną robotę na tej stronie, słowa tego nie oddadzą więc tylko “Arigatōgozaimashita” PS. Przechrzcijcie Zespół Rainbow Rocket na Zespół Pryzmatu, a dlaczego? Ustawcie go tak żeby padało na niego światło.

DazzlingLady
Gość

JAPOŃSKI JEST ZAJEBISTY I WYMIATA

Wiktoria Dziabała
Gość
Wiktoria Dziabała

wolę jak tekst piosenki jest zapisany również pismem rzymskim.

GreninjaPokemon
Gość
GreninjaPokemon

Ikou Z <33333 moja ulubiona piosenka everrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrr kocham jąąąą (spiewam 1 zwrotke, troche drugiej, oba
refreny i zakonczenie)! ;3 :3333

Wiktoria Dziabała
Gość
Wiktoria Dziabała

ja też ją lubię,ale trochę bardziej Dori Dori (nie wiem czy dobrze napisałam

Wiktoria Dziabała
Gość
Wiktoria Dziabała

Ikou Z jest super!

Wiktoria Dziabała
Gość
Wiktoria Dziabała

jest super!

Anonimowy
Gość
Anonimowy

może zrobią region bazowany na szczecinie xD

ShepTG
Gość

Dlaczego nie ma regionu Kalos ? przecież to nowa wersja tego pokemon XY – Z to najnowsze pokemony na regionie Kalos

Kalos – Kalos to szósty region w grach pokemon wzorowany na Francji. Przykładem tego jest Sala miasta Lumiose wzorowana na wieży Eiffla. Starterami w tym regionie są zupełnie nowe trzy pokemony: Fennekin – pokemon typu ognistego, Froakie – typu wodnego oraz Chespin – typu trawiastego.

Kalos (Jap.: カロス地方) to region w świecie Pokemon z VI generacji gier pokemon Pokemon X and Y.

Niewiem czy 6 generacji …

kejper123
Gość
kejper123

Kolejna lekcja będzie przez mnie wyczekiwana 🙂

Bednariusz
Gość
Bednariusz

Unova leży w Stanach Zjednoczonych, Kalos leży we Francji, a Alola na Hawajach.

Jasiu
Gość
Jasiu

bednariusz ty kolumbie XD

Dsf4
Gość
Dsf4

Fajne, będę czekać na kolejne “lekcje” 🙂