(W poprzednim odcinku: May złapała nowego Pokemona, a Ash był bardzo bliski poślubienia Jessie. Jednak, podczas ceremonii i składania przysięgi, w najważniejszym momencie, niespodziewanie w studio pojawiła się wściekła Serena. Od tego momentu minęło 10 pokemonowych lat. Ash ma teraz 10 lat, 10 miesięcy i 10 dni. W dalszym ciągu próbuje zostać Mistrzem Pokemon, jednak jego sytuacja trochę się skomplikowała. Przenieśmy się teraz do miasteczka Santalune w regionie Kalos, gdzie naszemu głównemu bohaterowi zaproponowano posadę Lidera Sali.)

Ash Ketchum: Już nie mogę się doczekać, kiedy dojdziemy do Santalune! Moja własna Sala! Jestem ciekaw, ile wspaniałych Pokemonów zobaczę, będąc Liderem.

50 twarzy Asha…

Jessie: Bla… bla… bla…  Nuuuuda. A co z Pikachu?

AK: Oj, nie mów tak! Przecież w Kalos są Pokazy Pokemon! Nie pamiętasz, jak dobrze ci w nich szło, najdroższa?

Meowth: “Najdroższa…” Jessie, gdyby James tu był…

Jessie: Zamknij się, Meowth! Nie musisz mi przypominać! Ej, smarkaczu!

AK: Uwielbiam, jak tak do mnie mówisz. Co tam?

Jessie: Co. Z. Tym. Pikachu?

AK: Jestem pewien, że wszystko się ułoży.

Meowth: Cicho! Słyszę czyjeś kroki…

Znajomy dziewczęcy głos: Ktoś nadchodzi! Hej! Coście za jedni?!

Jessie: Te dwie niecnoty…

AK: Nie! Nie, nie, nie, nie! Żadnych durnych wierszyków! Przysięgałaś to na ślubie!

Mała małżeńska sprzeczka.

Znajomy męski głos: … to kłopoty!

Znajomy dziewczęcy głos: Cicho! Niech no ja znajdę ten twój Poke Ball…

James: Nie! Już słowem nie pisnę!

AK: To wy!

May: To znowu wy!

Jessie: Jedna dziewucha, druga dziewucha i jedyny na świecie facet z Poke Balla.

James: Jessie…

Jessie: Zamilcz! Dałeś się złapać jak mięczak! Nie będę gadać z Pokemonem!

AK: Pikachu! Pikachu, wróć do mnie! Proszę!

Serena: Nic z tego, Ash! Zdradziłeś go! Zdradziłeś Pikachu! Oszukałeś mnie! Nie wrócimy do ciebie!

AK: Nieprawda! Nie zdradziłem!

Serena: Ashu Ketchum! Tamtego pamiętnego wieczoru popełniłeś największy błąd swojego życia. Twoja głupia decyzja jest przyczyną twojej nieszczęsnej sytuacji, w jakiej się teraz znalazłeś!

AK: Jakiego nieszczęścia?! Za kilka chwil zostanę Liderem Sali! Będę toczyć mnóstwo wspaniałych walk, poznam nowe Pokemony, zgłębię skomplikowane taktyki! To na pewno pomoże mi zostać Mistrzem Pokemon!

Serena: Tak, tak, ale czy to będzie smakowało tak samo dobrze bez Pikachu?

AK: Pikachu… wróć…

Pikachu: Pika-pika! Pi-pikachu!

AK: Meowth, co on tam pika?

Meowth: Ech… mówi, że nigdy nie dołączy do Zespołu R… że zgubiłeś swoją drogę, że jest tobą rozczarowany i takie tam. Ogólnie to, co zwykle.

Serena: Pamiętasz jeszcze, co ci wtedy powiedziałam?

Wściekła Serena

AK: Pamiętam, pamiętam. To było coś w stylu “Jeśli chcesz się z nią ożenić, to przynajmniej pozwól mi ciebie pożegnać”.

Serena: Widzę, że chociaż pamięć masz dobrą…

AK: No i właśnie tu jest twój problem. Mieliśmy się pożegnać i rozejść raz na zawsze! Tymczasem, wpadamy na siebie praktycznie codziennie.

Serena: Sam widzisz, to przeznaczenie! Miłość nas wybrała. Bo ja cię…

Jessie: (szeptem) Psst, Ash! Mam nowy genialny plan, jak złapać Pikachu!

AK: Znowu?! I skończy się jak zwykle?

Jessie: (szeptem) Nie, nie. Tym razem się uda, zaufaj mi, mam w tym bogate doświadczenie. Udało mi się przekupić Jamesa… Będzie po naszej stronie. Odwróć ich uwagę, a on złapie Pikachu!

AK: Genialne! To się może udać!

Meowth: Ciszej!

AK: Dobra! Do dzieła! Meowth, zróbmy to!

Ash szykuje się do Z-Ataku!

AK: TO JEST NASZA CAŁA SIŁA!

May: Czy to jest ten atak…?

AK: NAPRZÓD, MEOWTH! GIGAVOLT HAVOC!

Meowth: Że co?!

Giga… co?

Jessie: Ty głąbie! Meowth nie zna żadnego elektrycznego ataku! Cały plan na nic!

May: Mam dość! James, pokaż im, jak silny jesteś! Tackle!

James: Nie.

May: Tackle nie działa? W takim razie użyj Lick!

James: Odmawiam. Za duży obciach.

May: Hmm, to dziwne. Do tej pory to był jego ulubiony atak…  Masz ostatnią szansę! Użyj Splash!

James: James, James! James, James, James!

May: Ej, ty, kocie! Tłumacz!

Meowth: Mówi, że masz za mało zdobytych odznak, żeby móc wydawać mu rozkazy.

Wściekła Serena to przy niej miły szczeniaczek.

May: Co takiego?! Wracaj do PokeBalla!

Jessie: Jaaaaaaaaaaaames!

May: Uniknął! Jak to możliwe… Wrr… Serena, zostawiam resztę w twoich rękach.

Serena: Zajmę się tym. Pikachu, jesteś ze mną?

Pikachu: Pika-pi!

AK: Pikachu! Chyba nie zamierzasz walczyć przeciwko swojemu trenerowi?

Serena: Mogłeś mieć i jego, i mnie. Teraz to ja jestem jego trenerką!

“Czas, byś zapłacił za złe wybory!”

Serena: Gotów, Pikachu? Użyj Thunder!

Pikachu: Pika?

May: Pikachu nie zna tego ataku.

Serena: Przecież to elektryczny atak… Ech, użyj Volt Tackle!

Pikachu: Pika-pika-chu?

Serena: Też nie? To może… hmm… Sweet Kiss?

Pikachu: Pika…

May: No dobra… Poddajemy się…

Serena: Nie! Mam tu jeszcze asa w rękawie!

Serena się przygotowała!

Pikachu: Pika?! Pi-pikachu!!

AK: Czy to jest… Nie… chyba nie zamierzasz… nie możesz mi tego zrobić…

Serena: A ty mogłeś mi TO zrobić?

Pikachu: Pika! Pika-pikachu! Pika!

Meowth: Mówi, że nie po to przelazł przez wszystkie regiony w tej formie, by teraz ewoluować przez taką błahostkę! Mówi, że po przemianie nie będzie już sobą, najwspanialsze chwile w swoim życiu przeżył jako Pikachu i nie chce tego zmieniać!

Serena: Zaufaj mi, Pikachu! Jeszcze mi kiedyś za to podziękujesz.

Pikachu: Pikaaaa!

AK: Nieeeeeee! Pikachuuu!

Pikachu ewoluuje w Raichu!

AK: Nie rób tego, Pikachu! Wsłuchaj się w mój głos! Możesz to powstrzymać! Nie daj się! Zostań przy mnie!

Meowth: To na nic. Gdy użyje się kamienia, nie ma już odwrotu. To koniec naszego starego Pikachu…

AK: Kocham cię, Pikachu!

Pikachu: Pi-pi-pikapi!

(głęboki wdech)

Wszyscy: Przestało! Zatrzymało się! Zastopował ewolucję!

AK: Pikachu! Pikachu, druhu! Udało nam się! Kamień z serca! Już myślałem, że cię stracę bezpowrotnie!

Pikachu: Pika!

AK: Jesteś ze mną, kumplu? Zaczniemy wszystko od nowa? Wrócisz do mnie? Rzucę Zespół R, będę taki, jak dawniej! Zgódź się!

Pikachu: Pi-pikachu!

Meowth: Zgadza się… Co powiedziałeś, chcesz odejść z Zespołu R? Jessie, słyszałaś?

Jessie: Mam to gdzieś! W końcu mogłam spędzić chwilę z moim Jamesem. Ty, smarkulo! Masz mi go zwrócić!

May: Niech będzie. I tak był bezużyteczny…

AK: Wszystko zaczyna się prostować. Żeby tradycji stało się zadość… Gotów, Pikachu? Już dawno tego nie robiliśmy!

Kolejny Z-Atak?!

Meowth: Mam co do tego złe przeczucia…

Nie jest dobrze…

AK: Dalej, Pikachu! TO JEST NASZA PRAWDZIWA MIŁOŚĆ!

Prawdziwa miłość w formie Z-Ataku!

AK: 10 000 000 VOLT THUNDERBOLT!

James: Jessie…

Jessie: James…

James: Zanim odlecimy, chciałbym ci powiedzieć, że…

Jessie: Wiem. Ja ciebie też.

Meowth: Hej, a co ze mną?

Zespół R znowu błysnął!

May: Jak pięknie… Wszyscy się kochają. Serena…

Serena: Tak? Chwila, moment! Ty chyba nie zamierzasz…

AK: Miłość naprawdę jest niesamowita, nie, Pikachu? Przysięgam, że od tej pory nie spuszczę z ciebie wzroku ani na moment!

Pikachu: Pika!


???


Ash nie chce wstać!

Brock: Ash, wstawaj!

Misty: No dalej! Jest środek dnia! Ile to można spać?

AK: Brock? Misty? A gdzie reszta?

Misty: Jaka reszta? O kim mówisz?

AK: Pikachu! Gdzie Pikachu?!

Pikachu: Pika?

AK: Jesteś cały! Tak się martwiłem!

Brock: Ash, wszystko w porządku?

AK: Teraz już tak!

Brock: Dzisiaj powinniśmy dotrzeć do Oranii. Gotów na swoją trzecią odznakę?

AK: Pewnie! Jestem ciekaw, kto jest tam Liderem. Hej, Misty! Dam ci dobrą radę na przyszłość: naucz się gotować! Poproś może Brocka o jakieś lekcje. Tak będzie lepiej i dla ciebie… i dla mnie.

Znalezione obrazy dla zapytania pokemon yellow screenshots

(I to by był koniec naszej opowiastki. Dziękuję wszystkim, którzy wytrwali do tego momentu. Dziękuję za komentarze, za pomysły i za krytykę. Dajmy Ashowi odpocząć od miłosnych podbojów. Lepiej służą mu łapanie i walki Pokemonów. Trzymajcie się ciepło!)

(PS Dla wszystkich, którzy nie mają dosyć, przygotowaliśmy małą niespodziankę! Zajrzyjcie na stronę we wtorek wieczorem, a wszystko się wyjaśni ^^ Zapraszamy!)