KONKURS ZAMKNIĘTY 

ZWYCIĘZCĄ ZOSTAŁ ZEKKEN

DRUGIE MIEJSCE ZAJĄŁ MR. ROWLETTE


Lana: Gorąco.

Mallow: Przecież jesteśmy pod Wulkanem Wela!

Lillie: Czytałam w jednej książce, że temperatura lawy dochodzi do 1400 stopni.

Lana: Tobie chłodno. Masz Vulpiksa.

Mallow: Oj, dziewczyny! Nie marudźcie! Jeszcze troszkę i dojdziemy na farmę Kiawe! Chcę zabrać trochę tego masła z Mleka MooMoo do naszej restauracji.

Lillie: A ja mam nowy przepis na karmę dla Pokemonów! Wyczytałam w jednej książce!

Lana: Stójcie. Czy to nie on?

Mallow: Rzeczywiście! To Kiawe i Marowak! Kia-…!

Lana: Ciszej. Strasznie się gdzieś śpieszą. Śledźmy ich!


(Lillie, Lana i Mallow udały się za Kiawe, starając się nie rzucać mu w oczy. W końcu wszyscy doszli do zbocza wulkanu)

Mallow: Tu! Schowajmy się za ten kamień!

Lana: Co on robi?


Kiawe: Marowak! Czujesz tu kogoś? Na pewno nikt nas nie śledził? Jesteś pewien? Dobrze, w takim razie zaczynaj!

(Chłopak chwycił długi, prosty kij, następnie z pomocą Marowaka podpalił oba jego końce)

Kiawe: Zaczynajmy! Pokaż mi, jak to się robi! Naucz mnie tańczyć!

Kiawe: W ten sposób? Dobrze to robię? Ała! Nie lej mnie kością! Po prostu powiedz, jak coś mylę!


Lana: Piękne. Prawda, Popplio?

Mallow: Ciii! Męski taniec jest niesamowity! Nie znałam go od tej strony! Właściwie to czemu to robi?

Lillie: Czytałam w jednej książce, że mężczyźni często uciekają się do tańca, by zaimponować swojej dziewczynie!

Mallow: Kiawe ma dziewczynę?!

Lana: A co jeśli to jedna z nas?

Mallow: Jej!

Lillie: T-to ch-ch-chyba niemożliwe!


Kiawe: Przestań! Mówiłem ci, nie okładaj mnie tą kością! Daj jakiś znak! Tylko nie w ten sposób!


Lana: Nie idzie mu.

Mallow: Ale jak się stara!

Lillie: Ciszej, bo nas usłyszy.


Kiawe: Ała! Prosiłem! Nie kością! Ech, zresztą nieważne! Ćwiczmy dalej! Muszę zrobić wrażenie na @#$%^!

Mallow: A-a-apsik!

Lana: Cicho, Mallow! Nie słyszałam, o kim mówi!

Lillie: Ja też nie.

Kiawe: Kto tam jest?! Pokaż się, natychmiast!

Lillie: Wychodzimy?

Mallow: Zwariowałaś?! Jak się zorientuje, że go podglądałyśmy, nigdy nam nie wybaczy! Udajemy, że nas tu nie ma.

Lana: Racja.

Kiawe: Wiem, że tam jesteś! Wychodź!

Lillie: Może jednak…?

Lana: Nie.

Kiawe: Dobra, Marowak! Zróbmy to! Celuj w ten głaz!

Lana: Czy to…

Kiawe: Całe me ciało, dusza i serce wypełniają się mocą Z-Pierścienia…

Mallow: No to po nas!

Kiawe: …który niczym lawa Wulkanu Wela spala i niszczy wszystko na swojej drodze!

Lillie: Czytałam w jednej książce, że jak Kiawe tak mówi, to zaraz użyje Inferno Overdrive…

Kiawe: Inferno Overdrive!

Lillie/Lana/Mallow: Aaa!

Podobny obraz


Mallow: Dziewczyny, mam pomysł. Uciekajcie stąd, a ja szybko schowam się za tamtą skałą. Wiem, co zrobić!

Lana/Lillie: Dobrze!

 

Kiawe: Nawet Z-atak nie pomógł… Szybko, wychodź!

Mallow: Kiawe! Wreszcie cię znalazłam! Szukałam cię, aby cię zapytać o…… ten…… no…… yyy….. no przecież! Chciałam cię zapytać, czy nie mógłbyś mnie i dziewczyny zaprowadzić na swoją farmę?

Kiawe: No… dobra! Ale nie mogłaś po prostu zawołać?

Mallow: Yyy… znaczy…… no…… ten…… no przecież! Gdy zauważyłam cię z daleka nie było sensu krzyczeć. I tak byś nie usłyszał.

Kiawe: Ale dlaczego cały czas mówisz – „no przecież”? Czyżbyś coś przede mną ukrywała?

Mallow: Nie! Nigdy! A teraz muszę już uciekać! Pa!

Kiawe: Ale miałem ją zaprowadzić… No nic, Marowak! Kontynuujmy trening!

(następnego dnia, po szkole)

Lana: Nikt nie może się dowiedzieć o tym co się wczoraj wydarzyło.

(Sophocles podchodzi)

Sophocles: O czym?

Lana: Yyy… no o tym, że…

Mallow: Że za tydzień będzie przyjęcie-niespodzianka!

Sophocles: Uwielbiam niespodzianki! Ale dla kogo?

Lillie: Dla Asha, oczywiście!

Sophocles/Lana/Mallow: Dla Asha?

Lillie: T-Tak! Z okazji przejścia Wielkiej Próby na Akali! Prawda, dziewczyny?

(Lillie szturchnęła Mallow i Lanę)

Mallow: Oczywiście! Będą jeszcze Olivia, Profesor Kukui, Dyrektor Oak i Kiawe! Ale nie mów o tym NIKOMU! To tajemnica i musimy jeszcze zaplanować kilka rzeczy.

Sophocles: Mogę wam pomóc jeśli chcecie!

Lillie: N-NIE! Znaczy… nie musisz się trudzić! Damy sobie radę!

Sophocles: No dobra! Chodźmy na lekcję, bo zaraz się spóźnimy!

Mallow: Tak! Już idziemy!

(Sophocles odchodzi)

Lana: Jestem pewna, że to się nie uda i w końcu ktoś się dowie, że go podglądałyśmy!

Mallow: Nie bądź pesymistką, Lana! Przecież nie wiedziałyśmy, że będzie się uczył tańczyć!

Lillie: W-Właśnie… Jak myślicie, czy Kiawe ma dziewczynę?

Lana: Nie wykluczone, że ktoś mu wpadł w oko.

(w tym czasie, przed budynkiem)

Kiawe: Ash, masz czas?

Ash: Oczywiście!

Kiawe: Chciałem rozgrzać się przed treningiem. Co powiesz na sparing 1vs1?

Ash: Dobra, przyda mi się drobna walka!

Kiawe: A i jeszcze jedno. Czy możesz walczyć Lycanroc’em? Jeszcze z nim nie walczyłem.

Ash: Dobra, Lycanroc, wybieram cię!

Kiawe: Chodź, Turtonator!

Ash: Lycanroc, Rock Throw!

Kiawe: Dobry strzał! Teraz nasza kolej, Shell Trap!

Ash: Lycanroc, użyj Bite!

Kiawe: To nie był dobry ruch. Przez Shell Trap, Lycanroc odniósł poważne obrażenia… Nie wiedziałeś o tym?

Ash:

Kiawe: No nic. Lepiej dla nas. Teraz Shell Smash! Zagrajmy trochę taktycznie.

Ash: Mocno przyspieszyłeś! Ale dzięki temu będziemy mogli zadać poważniejsze obrażenia. Lycanroc, Rock Throw!

Kiawe: Turtonator, trzymaj się! Musimy w końcu przejść do fazy ataku! Dalej, Dragon Tail!

Ash: Lycanroc, unik! Nieźle to rozegrałeś, ale z nami nie będzie tak łatwo. Dalej, Tackle!

Kiawe: Pora na kolejny Dragon Tail, tylko tym razem trafimy!

Ash: Nieźle. Lycanroc, Rock Throw!

Kiawe: Turtonator, zniszcz kamienie Dragon Tail’em! Świetnie, teraz kontra! Flamethrower!

Ash: Lycanroc, szybko unik! Zakończmy tę walkę, Bite!

(Turtonator niezdolny do walki)

Ash: Ha, wygrałem!

Kiawe: Dobra walka. Teraz myślę, że nie potrzebnie używałem Shell Trap’a na początku.

Ash: To tylko trening! W końcu one są od tego, żeby uczyć się nowych taktyk!

Kiawe: Masz rację.

Ash: Dobra, ja muszę już iść. Do jutra!

(Ash odchodzi)

Lillie: Kiaweeeee!!!

Kiawe: Hę?

Lillie: Uff… Złapałam cię! Nie masz nic przeciwko, żebyś wpadł do mnie dziś?

Kiawe: Znaczy…

Mallow: Kiaweeeee!!! Lillie, a co ty tu robisz?

Lillie: Chciałam zaprosić Kiawe do siebie! A ty?

Mallow: Ja chciałam zaprosić Kiawe do siebie! Będzie mi pomagał w restauracji!

Lana: Wszystko słyszałam! Obie się mylicie! Kiawe idzie ze mną! Będę uczyła go łowić!

Kiawe: Czy ja mogę coś powiedzieć??? Teraz nie mam czasu! Będę trenować tan…, znaczy Turtonatora! Tak, będę trenować z Turtonatorem! Przykro mi…

(tego samego dnia, w domu Lillie)

Lillie: O, Kiawe, czyli jednak przemyślałeś moją decyzję!

Kiawe: Właściwie to nie. Chciałem ci powiedzieć, żebyś przyszła jutro do restauracji Mallow o 16:00.

Lillie: Znaczy, na randkę?

Kiawe: Co? Nie! Wszystko dokładnie ci powiem jutro.

(Kiawe odchodzi)

Lillie: Czyli jednak we mnie jest zakochany…

(w domu Lany)

Lana: Kiawe! Miło mi cię widzieć!

Kiawe: Cześć. Wpadłem tylko ci powiedzieć, żebyś przyszła jutro do restauracji Mallow o 16:00.

Lana: No, dobra, ale po co.

Kiawe: Wszystko dokładnie ci powiem jutro.

(Kiawe odchodzi)

Lana: Czyli jednak we mnie jest zakochany…

(w restauracji Mallow)

Mallow: Kiawe, witaj!

Kiawe: Hej, chciałem cię zapytać, czy jutro o 16:00 będziesz wolna?

Mallow: Tak…, a co?

Kiawe: Wpadnę jutro wtedy, by omówić z tobą pewną sprawę.

Mallow: Dobra.

(Kiawe odchodzi)

Mallow: Czyli jednak we mnie jest zakochany…

(nazajutrz, w restauracji Mallow, o 16:00)

Kiawe: No, jest już 16:00. Powinny się już tu zjawić, prawda?

???: Masz rację! Przynajmniej ja przyszedłem szybciej.

Kiawe: Tak. Cieszę się, że chcesz nam pomóc.

???: Drobnostka! Mogę zrobić kilka fajnych rzeczy, jak robot DJ, który wybiera piosenki, jakie powiesz mu.

Kiawe: Dobre! Wiedziałem, że będziesz idealny do tego.

Mallow: Jestem już! Przepraszam, musiałam zmywać naczy… Co on tu robi?

Kiawe: Nie mówiłem ci, że przyjdą jeszcze Sophocles, Lana i Lillie?

Mallow: Nie! Spodziewałam się czegoś bardziej sam na sam…

Kiawe: O czym ty mówisz? Przecież planowanie imprezy odbywa się raczej w większej grupie, by zrobić ją łatwiej!

Mallow: Imprezy???

Sophocles: Kiawe, nie mówiłeś jej o imprezie?

Kiawe: Chciałem powiedzieć im teraz.

Sophocles: Ale o niej dowiedziałem się właśnie od dziewczyn!

Kiawe: Ale jak to od dziewczyn?

Lillie: Jestem już! Zaraz, co oni tu robią? Myślałam, że to będzie randka.

Kiawe: Jaka randka? Co ty masz w głowie? Podobno wiedziałaś o imprezie dla Asha, więc powinnaś się domyślić co tu będziemy robić!

Lillie:

Lana: Jestem już… co oni tu robią?

Kiawe: Nie mów, że ty też nie wiedziałaś.

Lana: O czym?

Kiawe: Lana… Proszę, nie wzniecaj we mnie mojej FURII!!!

Mallow: *szeptem* Chodzi o imprezę dla Asha.

Lana: Ale skąd się dowiedziałeś? Od Sophoclesa!?

Kiawe: Jak to skąd? Przecież to mój pomysł! Niby dlaczego od Sophoclesa?

Sophocles: Dobra, Kiawe. Wytłumaczę ci, bo one widocznie nie potrafią. Prawdopodobnie był przeciek i dziewczyny się dowiedziały o imprezie. Wtedy powiedziały mi o niej. Nie chciałem ujawniać przed tobą, że wiem o tym.

Kiawe: Teraz pytanie… Skąd wiedziałyście o imprezie!?

Mallow: To ja wymyśliłam tą historyjkę.

Kiawe: Wymyśliłaś? Ale po co?

Lillie: Nie chciałyśmy, żeby Sophocles dowiedział się o pewnej rzeczy…

Sophocles: Jakiej??

Mallow: Kiawe, my…. Podglądałyśmy jak tańczysz!

Kiawe: ………

Lana: Nic ci nie jest? Jesteś czerwony jak nigdy! Może pójdź do domu się poło…

Kiawe: AAAAAAAAAAAAAAAAAAAAA!!!!!! SPOTKA WAS SŁONA KARA! TURTONATOR, WYCHODŹ! UŻYJ FLAMETHROWERA Z CAŁEJ SIŁY!!!!!

Mallow: Nie! Bo spalisz restaurację!!

Sophocles: To ja lepiej… uciekam!!

Lillie: Myślę, że ja też!

Kiawe: Nigdzie się nie ruszycie, dopóki nie powiecie mi wszystkiego co wiecie! Turtonator, powrót.

Mallow: Widziałyśmy jak tańczysz i…

Lillie: I Marowak cię uczył i…

Lana: I byłyśmy za skałą i…

Kiawe: A mogłaby jedna z was mówić, bo nic nie rozumiem.

Mallow: To może ja…

(Mallow opowiada co się wydarzyło.)

Mallow: Aha. Chociaż nadal jestem na was wkurzony. To miała być niespodzianka. Chciałem zaprezentować wam Akalański taniec kości.

Lana: I tak nie widziałyśmy całego.

Kiawe: Może przełóżmy omawianie na jutro o 16:00.

Lana/Lillie/Mallow: Zgoda!

Kiawe: A i jeszcze jedno… Dlaczego się tak podlizywałyście do mnie wczoraj?

Lillie: W książce wyczytałam, że chłopcy uczą się tego tańca, by zaimponować dziewczynie.

Kiawe: Widocznie i ja muszę się jeszcze nauczyć naszych zwyczajów. I myślałyście, że jedna z was mi się podoba? Ha, no bez jaj.

Mallow: Więc komu chciałeś zaprezentować swój taniec?

Kiawe: No ludziom na imprezie!

Lana: Czyli na marne trudziłyśmy się byś powiedział nam która mu się podoba?

Kiawe: Tak!

 

(na imprezie)

Ash: Nie wierzę, że to wszystko dla mnie!

Kukui: Nie często ktoś wygrywa Wielką Próbę!

Kiawe: Teraz chciałbym wam przedstawić czego uczyłem się przez ostatnie dni!

(Kiawe prezentuje taniec)

Ash: Niesamowity!

Kiawe: Dziękuję.

Olivia: Ale podobno ten taniec…

Kiawe: Tak, tak. Wolałbym o tym nie mówić.

Mallow: Jeszcze raz chcemy przeprosić.

Lillie: Nie chciałyśmy podglądać.

Lana: Wybacz.

Kiawe: Wybaczam wam, głównie dlatego, że jesteście moimi przyjaciółkami.