Czy ludzie jedzą Pokemony?


W tym artykule będziemy pisać o konsumpcji Pokemonów przez ludzi. Dla niektórych z Was może okazać się to nieprzyjemne!


 

Alola!

Dawno nie pojawił się żaden wpis z kategorii Trudnych Spraw, czas więc to nadrobić! Jak zapewne zauważyliście, część członków obsady Sun & Moon charakteryzuje się przeogromnym apetytem. Na tym polu niepodzielnie króluje Sophocles, choć Ash nie jest wcale dużo gorszy. W poprzednich regionach istniał motyw podróży, a jak wiadomo, bez jedzenia ani rusz. Dlatego w grupie zawsze istniał ktoś, kto posiadał pewne zdolności kulinarne. Przez większość czasu rolę kuchmistrza sprawował Brock. Potem ta dola przypadła Cilanowi, a następnie Clemontowi, gdyż Serena wolała parać się cukiernictwem. Seria Sun & Moon przyniosła “kucharkę z prawdziwego zdarzenia”, czyli Mallow. Wszystkie te postacie łączył jeden zasadniczy problem – musiały wymyślić, co wrzucić do gara. Niejednokrotnie widzieliśmy bowiem, jak Ash zajadał się mięsem. Skąd ono się wzięło? Było od Pokemonów, czy może “zwykłych” zwierząt? Czy Pokemony, oprócz bycia wspaniałymi przyjaciółmi, mogą stanowić również niezłą wyżerkę?

I właśnie tym (nie)smacznym i kontrowersyjnym tematem zajmie się ten artykuł. Będziemy starali się odpowiedzieć na pytanie: Czy ludzie jedzą Pokemony? 

Znalezione obrazy dla zapytania farfetch'd meal

Z czego te kotlety?!

Zwierzęta i Pokemony

Postawmy najpierw bardzo optymistyczną (dla Pokemonów) tezę, iż w świecie przedstawionym w serialu istnieją zwierzęta. Wszelkie mięso w anime jest zatem pochodzenia zwierzęcego, a nie pokemonowego. Tutaj sprawa byłaby jasna. Pokemony nie są zwierzętami i nie są zjadane. Wystarczy, że znajdziemy teraz dowody potwierdzające naszą hipotezę. Czy w świecie Pokemon istnieją zwierzęta? Odpowiedź jest prosta: tak, istnieją. Dowodów możemy szukać głównie w pierwszej generacji Pokemon, zarówno w anime, jak i w grach. Zajmijmy się najpierw tym pierwszym.

Już w debiutanckim odcinku Ash za wszelką cenę chce jak najszybciej złapać swoją pierwszą zdobycz. Nieszczęsną ofiarą chłopaka staje się Pidgey. Gdy Trener skanuje go Pokedeksem, ten nic sobie z tego nie robi i ze smakiem wcina… robaka. Zwykłego, normalnego robaka. Jakąś dżdżownicę, a nie Pokemona typu robak. Mamy więc pierwszą poszlakę. Jednak z pewnością możemy stwierdzić, że mięso, które przygotowywał Ashowi Brock, nie było z robaków, tylko z czegoś zdecydowanie większego. Musimy więc szukać dalej.

File:EP001 worm.png

Pidgey jedzący robaka

Przykładem zwierzęcia, które nie-wegetarianie spożywają regularnie, jest krowa. Możemy więc śmiało założyć, że steki przyrządzane przez Brocka pochodzą właśnie z tego stworzenia. Teraz wystarczy, że znajdziemy dowód jego istnienia. Na pewno pierwszym, co przychodzi do głowy jest Miltank. W końcu według Pokedeksu to Pokemon Mleczna Krowa. Nic bardziej mylnego! W świecie Pokemon istnieją normalne, biało-czarne krowy, dokładnie takie same, jak na polskiej wsi. Już w czwartym epizodzie anime Ash, w ramach żartu z Misty, przerażonej Pokemonami-robakami, przebiera się właśnie za krowę.

File:Ash cow suit.png

Ash w krowim przebraniu

Przykładów obecności zwierząt w świecie Pokemon można by mnożyć. Zdecydowanie najwięcej znajdziemy ich w pierwszych generacjach. Występowało wtedy bowiem stosunkowo “niewiele” Pokemonów, dlatego pewne luki w łańcuchu pokarmowym musiały zostać czymś zastąpione. W przypadku generacji obecnej, gdzie niemal każdy popularny zwierzak w świecie rzeczywistym ma swojego pokemonowego odpowiednika, obecność zwierząt jest znikoma i prawie niewidoczna. Należy jednak pamiętać, że one istnieją. Warto zwrócić również uwagę na to, że każdy stworek ma w Pokedeksie swoją określoną kategorię. Pikachu jest Pokemonem Myszą, podczas gdy Lycanroc to Pokemon Wilk. Wskazywałoby to na to, że świat Pokemonów koegzystuje ze światem zwierząt i taki Pikachu czy Lycanroc jest po prostu podobny do myszki czy też wilka.

File:Mongoose anime.png

Mangusta (prapraprzodek Yungoosa) z EP020

File:Kabutops Fish Statue.png

Kabutops, upolowawszy rybę

Pies w świecie Pokemon

Razem przy stole

Grając w gry obecnej generacji, możemy natrafić na wiele informacji czy wpisów Pokedeksu traktujących o zachowaniu Pokemonów w dziczy. Twórcy nie boją się napisać wprost: Pokemony jedzą Pokemony. W pierwszej generacji mieliśmy 151 Pokemonów, a teraz, po dwudziestu latach, ich liczba zwiększyła się do 807. Taka ilość stworków pozwala nam układać długie i rozbudowane łańcuchy pokarmowe. Podobieństwo Pokemonów do zwierząt jest zatem coraz większe. Mało tego, Pokedex informuje również o tym, że niektóre Pokemony mają swój wyrafinowany gust i ulubione przysmaki w postaci innych stworków, na które zawzięcie polują. Najlepszym tego przykładem będzie relacja Mareanie – Corsola. Pokemon Ukwiał przepada za różowymi rogami Koralowego Pokemona i żadnemu z nich nie odpuści. W odcinku SM012 Mareanie rzuca się na Jamesa, który przebrany jest właśnie za Corsolę. Unikalny jest również sposób łapania Mareanie w grach siódmej generacji. Pokemon pojawia się tylko w walkach S.O.S., jako “pomoc” Corsoli. Zamiast jednak atakować nas, obiera za cel swojego “sojusznika”.

Mareanie polująca na Corsolę

Innym przykładem drapieżników w świecie Pokemon jest między innymi Mandibuzz. Tak jak nasz sęp, jest typowym padlinożercą, chociaż potrafi również atakować Cubone’y, które są jego ulubioną zakąską. Nie dość, że ziemny Pokemon i tak ma “matczyne problemy”, to jeszcze musi uważać na krążące nad nim Mandibuzz. Mało tego, bezlitosne ptaszydło bardzo przykłada się do budowania gniazd dla małych Vullaby. W trosce o jak najlepszą jakość najchętniej używa do tego kości Cubone’ów. Jak widzicie, świat Pokemon to okropne i przerażające miejsce.

Scyther. Pokemon Modliszka. Tutaj również zachodzi proces wyjątkowo niekulturalnej konsumpcji, a przy okazji mamy dowód na to, że z dziewczynami trzeba ostrożnie. Pokemony te, zupełnie jak ich zielone odpowiedniki z naszego świata, łączy bardzo dziwny rodzaj miłości. Gdy jest już “po wszystkim”, samica zabiera się za jedzenie… samca. W świecie Pokemon jednak znacznie to złagodzono, twierdząc, że to bardzo rzadkie przypadki, a nawet jeśli występują, to samiec uchodzi z życiem. Jest tylko lekko ponadgryzany…

Takich przykładów można by mnożyć i mnożyć. Większość Pokemonów-ptaków je Pokemony-robaki bądź Pokemony-ryby, jak na przykład Fearow. Innym znanym Wam przykładem są Yungoos i Gumshoos, czyli Pokemony sprowadzone na Alolę w celu kontroli populacji Rattaty. W jaki sposób to robią? Oczywiście poprzez zjadanie Pokemonów-myszy. Innymi udokumentowanymi drapieżcami są między innymi Alolański Grimer, który uwielbia Trubbishe, Toucannon lubuję się w Bounsweet, a Ekans czy Arbok chętnie podkradają ptasie jaja.

Pokemonowy Bufet

Czas przejść w końcu do meritum artykułu. Póki co udowodniliśmy sobie, że w tym fikcyjnym świecie istnieją zwierzęta, które są konsumowane przez Pokemony oraz ludzi. Dodatkowo wiemy, że Pokemony jedzą Pokemony, mają też swoje gusta i “ulubione potrawy”. Tylko co z ludźmi? Czy jedzą Pokemony? Odpowiedzi szukać będziemy zarówno w grach, jak i w anime.

W grach

Pierwszym i prawdopodobnie najważniejszym dowodem na to, iż ludzie jedzą Pokemony są Slowpoke’i. Przenieśmy się zatem do gier rozgrywających się w Johto. Na miasto Azalea napada wówczas nowy, odbudowany Zespół R. Porywa on wszystkie Slowpoke’i z owego miejsca, chcąc wzbogacić się na ich ogonach. Są one bowiem bardzo smaczną przekąską, a ich cena sięga olbrzymich sum. Ba! Zanim dojdziemy do owego miasteczka, spotykamy mężczyznę, który z chęcią podzieli się z nami tym łakociem za jedyny milion PokeDolarów. Sprzedawca twierdzi, że ogon Slowpoke’a jest tasty and nutritious, czyli smaczny i pożywny.

Slowpoke’i bez ogonów pod “opieką” Zespołu R

Ogon Slowpoke’a jest “smaczny i pożywny”

No dobrze… Część z Was może stwierdzić, że gusta smakowe Zespołu R i jakiegoś podejrzanego kolesia spod Pokemon Center mogą nie być wiarygodne. Jednak dowodów na konsumpcję różowych ogonów jest znacznie więcej. Zajada się nimi również elita Kalos, gdzie serwowane są w najdroższych restauracjach Lumiose. Na Aloli natomiast znaleźć je możemy pakowane pojedynczo, wraz z dodatkiem papryki, w Supermarkecie koło Battle Royal Dome. Zarówno w Kalos, jak i Aloli nikt nie robi specjalnego rabanu z tego powodu, a jedzenie Pokemonów, bądź chociaż ich części, zdaje się nikomu nie przeszkadzać. W Pokedeksie Pokemon Moon fakt ten jednak złagodzono. Ponoć ogony Slowpoke’ów spadają z nich same, zupełnie jak jakieś Jagody z drzew. Czyżby twórcy zapomnieli, że pięć generacji wcześniej jasno stwierdzili, iż ogony są odcinane?

File:Kurt Slowpoke PM.png

Slowpoke zaraz po odcięciu ogona

Przenieśmy się teraz do regionu Sinnoh. W jednej z tamtejszych bibliotek możemy znaleźć mity i wierzenia ludzi zamieszkujących tamtejsze rejony w zamierzchłych czasach. Jeden z nich traktuje własnie o konsumpcji Pokemonów.

“Pick clean the bones of Pokémon caught in the sea or stream.

Thank them for the meals they provide, and pick their bones clean.

When the bones are as clean as can be, set them free in the water from which they came.

The Pokémon will return, fully fleshed, and it begins anew”

Krótko mówiąc, starożytni wyławiali wodne Pokemony z morza bądź strumyków, po czym zjadali je ze smakiem. Następnie czyścili ich kości i wrzucali z powrotem do wody. Po jakimś czasie Pokemony odradzały się z nich i wracały, jak gdyby nigdy nic, po to tylko, by stać się kolejnym posiłkiem. Całkiem fajny mechanizm, prawda? Trochę tak jak z jabłkami. Zjesz jedno, a za rok na jego miejsce wyrośnie drugie. Wygląda na to, że Arceus pomyślał o wszystkim przy tworzeniu świata Pokemon…

Według Pokedeksu smacznym Pokemonem jest również Basculin. Niegdyś wysoce cenioną przekąską były płetwy Sharpedo. Z kolei z kości Seadry robi się rzadkie lekarstwa.

W anime

Przykładów konsumpcji Pokemonów przez ludzi możemy znaleźć również w anime. W końcu niepohamowany apetyt Asha musiał zostać czymś zaspokojony. Pierwsza wyraźna przesłanka pojawia się już w EP016. Ash, Brock, Misty i Zespół R zostają uwięzieni w tonącym statku. Odcięci od prowiantu, wkrótce zaczynają głodować. Ash, Brock i Meowth wyobrażają sobie Magikarpa Jamesa jako smakowitą ucztę. Wodnego Pokemona z opresji ratuje Misty, która wyjaśnia, że Magikarp “zbudowany” jest jedynie z kości i łusek, więc nic dobrego nie przyjdzie z jego konsumpcji.

Ash i Brock marzą o posiłku

Przejdźmy teraz do EP049, w którym pojawia się Farfetch’d. Pokedex Asha informuje wtedy, że jest on wyśmienitym posiłkiem, zwłaszcza jeśli ugotuje się go z porem, który notabene ma zawsze przy sobie. Ludzie tak bardzo cenili sobie mięso tego Pokemona, że doprowadzili go na skraj wymarcia. Pokemon Crystal z kolei zwraca uwagę na fakt, że coraz więcej Hodowców zajmuje się Farfetch’dami, by doprowadzić do zwiększenia ich populacji.

W jednym z wywiadów z Junichim Masudą zapytano go o to, czy wszyscy w świecie Pokemon są wegetarianami. Producent odpowiedział w dość pokrętny sposób. Mianowicie, powinniśmy patrzeć na świat Pokemonów w nieco inny sposób. Istnieje tam bardziej zaawansowana technologia, rośnie dużo więcej owoców czy warzyw, których nie potrafimy sobie jeszcze wyobrazić. Również panuje tam odmienny światopogląd. Ludzie inaczej patrzą na Pokemony czy zwierzęta, mają inne potrzeby i inny smak. Dzięki innowatorskim rozwiązaniom technologicznym Ash wcale nie musi potrzebować mięsa, by poprawnie funkcjonować, a wszyscy Trenerzy mogą być wegetarianami. Kłóci się to z tym, co ukazuje anime, ale kto wie? Może te steki nie są mięsem, tylko “wyrobem mięsopodobnym”?

Bon Appétit

Podanych przykładów konsumpcji Pokemonów przez ludzi czy przez inne Pokemony jest zdecydowanie więcej. Zarówno w grach, jak i anime. W artykule znalazły się jedynie te najbardziej oczywiste. Podsumowując, udało nam się ustalić, że:

  • w świecie Pokemon istnieją zwierzęta;
  • pod względem relacji między dzikimi Pokemonami, ich świat przypomina nasz;
  • Pokemony jedzą Pokemony;
  • ludzie prawdopodobnie jedzą zwierzęta i z całą pewnością niektóre gatunki Pokemonów.

Na koniec warto zwrócić uwagę, że niektóre stworki, np. Tauros, Magikarp, Krabby czy ten nieszczęsny Farfetch’d, oparte są na zwierzętach, które w naszym świecie są zjadane, a nawet hodowane po to, by je skonsumować. Innych Pokemonów na pewno nie chcielibyśmy znaleźć na talerzu, a bardziej widzieć ich w roli partnerów, czy też kumpli. Przykładem tego niech będzie Pikachu. Spójrzcie też na startery, które z założenia powinny być naszymi najwierniejszymi druhami. Ile z nich jest opartych na “jadalnych” zwierzętach? Torchic, Tepig i może Rowlet…

I choć zagadnienie jest skomplikowane, a nawet sami twórcy wolą go unikać, możemy teraz udzielić odpowiedzi na postawione pytanie. Tak, ludzie jedzą Pokemony. Choć w świetle tego, co powiedział Junichi Masuda, robią to raczej niechętnie i wolą korzystać z wegetariańskich potraw. Istnieją jednak dania z Pokemonów, którym po prostu nie można się oprzeć. No, to co? Po Slowpoke’u dla każdego? ^^

Znalezione obrazy dla zapytania polecam magda gessler


Źródła:

Zdjęcia: https://bulbapedia.bulbagarden.net/wiki/Pok%C3%A9mon_food

Cytat mitów Sinnoh: https://bulbapedia.bulbagarden.net/wiki/Sinnoh_myths

Mareanie i Corsola: https://img00.deviantart.net/775c/i/2017/051/2/7/corsola_and_mareanie_by_chunphan-daztev5.png

Magda: https://fabrykamemow.pl/memy/402133

Wywiad: http://www.gameinformer.com/b/features/archive/2012/11/23/pok-233-mon-39-s-burning-questions.aspx

By |2018-04-12T21:37:05+00:00Kwiecień 12th, 2018|Trudne Sprawy|18 komentarzy

18
Dodaj komentarz

avatar
7 Liczba wątków
11 Liczba odpowiedzi
0 Obserwujący
 
Najwięcej reakcji
Najgorętszy wątek
10 Komentujący
TheRoosterPLBuszmenekBrunoLBartraiogen Ostatni komentujący
  Subskrybuj  
najnowszy najstarszy
Powiadom o
BrunoL
Gość
BrunoL

Co do zwierząt w pokemonach, w pierwszym odcinku pokemon sun and moon, gdy Ash nurkuje widać rafę koralową, a przecież koralowce to też zwierzęta.

PoProstuMarek
Gość

A moze “Dlaczego Markowi nie dzialal avatar przez 5 MINUT?!?!” xD

Lisek765
Redaktor

Hmmm… Może mi ktoś wytłumaczyć jak mistyczne/legendarne pokemony mają swoje shyny wersje ? Zastanawia mnie to przez cały czas :I …

Bart
Gość
Bart

Na to wychodzi że musi być ich kilka i przy najmniej 1 jest shiny

TheRoosterPL
Gość
TheRoosterPL

To może teraz “Jakim cudem pokemony mają ze sobą jajka skoro nie posiadają pewnych narządów potrzebnych do tego?” XD

PoProstuMarek
Gość

panie… dobre! xD

Lisek765
Redaktor

Dobłe pytanie

raiogen
Gość
raiogen

prste bierze się z nikąt jak dziadek z daycare raczył zawsze mawiać

raiogen
Gość
raiogen

proste bierze się z nikąd jak dziadek z daycare raczył zawsze mawiać

raiogen
Gość
raiogen

aha wysłało się dwa razy

Dominikcolo
Gość
Dominikcolo

Przecierz dziadek nie powie o tym dziecku

TheRoosterPL
Gość
TheRoosterPL

Pewnie nie

Buszmenek
Gość
Buszmenek

A czy kiedyś widziałeś u koguta “ten” przyrząd ?

TheRoosterPL
Gość
TheRoosterPL

Nie, ale ja sobie przecież żartuje z tym tylko. XD

Yanar
Gość
Yanar

Magda Gesler najlepsza

Dominikcolo
Gość
Dominikcolo

A może teraz bardziej kontrowersyjny temat np czy pokemony się załatwiają .

PoProstuMarek
Gość

*wypróżniają

Toporek
Gość
Toporek

Świetnie napisany artykuł 😀 Dawno czekałem na kolejny temat poruszony w Trudnych Sprawach